Ciało 26-letniej Polki zostało odnalezione w sobotę, 15 sierpnia, w mieszkaniu na trzecim piętrze kamienicy przy ulicy Wallenstraat w centrum miasta Roeselare we Flandrii Zachodniej. Informacja o tragicznym odkryciu została przekazana opinii publicznej dopiero sześć dni później. Belgijska prokuratura zakwalifikowała sprawę jako podejrzany zgon i nie wyklucza, że kobieta padła ofiarą zabójstwa.
Na obecnym etapie śledztwa bezpośrednia przyczyna śmierci pozostaje nieznana, a służby ze względu na dobro postępowania nie udzielają informacji o stanie, w jakim znaleziono ciało, ani o ewentualnych obrażeniach. Z ustaleń wynika, że kobieta mogła nie żyć już przez dłuższy czas, zanim służby weszły do lokalu w odpowiedzi na niepokojące sygnały o jej zaginięciu. Kluczowym elementem dochodzenia jest ustalenie miejsca pobytu 43-letniego partnera kobiety, Radosława.
Mężczyzna stał się nieuchwytny dla śledczych, a policja aktualnie weryfikuje, czy posiada on związek ze śmiercią Polki. Funkcjonariusze nie informują jednak, czy 43-latek posiada status podejrzanego w sprawie. Sąsiedzi zamieszkujący ten sam budynek przekazali, że 43-letni Radosław był mieszkańcem lokalu od kilku lat i był kojarzony z poruszaniem się na skuterze. Większość mieszkańców opisywała go jako przyjaznego człowieka, którego po raz ostatni widziano w okolicy 16 lipca.
W relacjach mieszkańców pojawił się także wątek dotyczący kondycji związku pary. Jeden z sąsiadów w rozmowie z mediami wspomniał o ostrej kłótni, do której miało dojść między partnerami na początku lipca.
