Przerwany rejs marzeń i uziemienie statku
Luksusowy statek wycieczkowy Villa Vie Odyssey, który wyruszył w wieloletnią podróż z Belfastu w październiku 2024 roku, został zmuszony do zawieszenia działalności. Jednostka zakotwiczyła w kambodżańskim porcie Sihanoukville, gdzie około 200 pasażerów musiało zejść na ląd. Kambodżańscy urzędnicy przekazali agencji Associated Press, że na pokładzie znajdowało się 203 pasażerów, głównie obywateli Stanów Zjednoczonych, oraz 156 członków załogi. Statek ma całkowitą pojemność 650 osób.
Amerykański operator statku z Florydy oświadczył, że współpracuje z pasażerami nad organizacją tymczasowych miejsc pobytu na lądzie. Zgodnie z komunikatem załoga ma pozostać na pokładzie, aby utrzymać sprawność jednostki i kluczowych systemów. Osoby, które nie zdążyły zabrać swoich rzeczy przed zejściem, zostały poproszone o kontakt z obsługą w celu odzyskania bagażu za pośrednictwem łodzi transportowych.
Kryzys paliwowy i rosnące koszty operacyjne
Powodem wstrzymania działalności są wysokie ceny paliw wynikające z wojny z Iranem. Bezpośrednią przyczyną zawieszenia rejsu jest drastyczny wzrost cen paliwa na rynku globalnym, powiązany z konfliktem z Iranem. Zamknięcie Cieśniny Ormuz oraz wzrost cen ropy powyżej 117 dolarów za baryłkę sprawiły, że koszty w Azji wzrosły kilkukrotnie. Miesięczny koszt paliwa w przeliczeniu na jedną kabinę podskoczył z 1800 do nawet 8000 dolarów.
Przed podjęciem decyzji o wstrzymaniu działalności operator podejmował próby ratowania sytuacji poprzez spowalnianie tempa rejsu i wydłużanie postojów w portach, jednak te środki okazały się niewystarczające. W ubiegłym miesiącu przedstawiciele firmy informowali pasażerów w Wietnamie o trudnej sytuacji finansowej i apelowali o zebranie miliona dolarów na dalsze funkcjonowanie statku. Ostatecznie uznano, że przeniesienie całego ciężaru podwyżek na pasażerów nie wchodzi w grę.
Warunki uczestnictwa i reakcje pasażerów
Villa Vie Odyssey oferowała pasażerom możliwość stałego zamieszkania na morzu w ramach programu dla emerytów i osób poszukujących alternatywnego stylu życia. Ceny kabin wahały się od 120 000 do 440 000 dolarów, a miesięczne opłaty eksploatacyjne wynosiły 3500 dolarów. W ofercie pojawił się również czteroletni pakiet dla osób planujących opuszczenie Stanów Zjednoczonych po wyborach prezydenckich w 2024 roku.
Pasażerowie prezentują zróżnicowane podejście do zaistniałej sytuacji. Część z nich, w tym Holly Hennessey podróżująca z kotem, liczy na wznowienie rejsu i traktuje pobyt w Kambodży jako tymczasowy przystanek. Z kolei Carol Larson, która zainwestowała w kabinę 120 000 dolarów, wskazuje na błędy kierownictwa oraz startupowy charakter przedsięwzięcia, obwiniając jednocześnie politykę USA za eskalację konfliktów wpływających na rynek paliw. Operator zapowiedział, że poświęci najbliższe 60 dni na restrukturyzację i dokapitalizowanie spółki.
