Sąd rozpatruje wniosek komitetu Łukasza Gibały

Krakowski sąd okręgowy rozpoznał w czwartek wniosek komitetu wyborczego Łukasza Gibały, jednak sędzia Zbigniew Zgud odroczył ogłoszenie postanowienia do piątku na godzinę 7:00 rano. Przedmiotem sporu są słowa Radosława Sikorskiego wypowiedziane w sobotę w Nowej Hucie podczas spotkania wyborczego Moniki Piątkowskiej.

Podczas wystąpienia szef MSZ, zachęcając do głosowania na kandydatkę Koalicji Obywatelskiej, odniósł się do wcześniejszego orzeczenia sądu, który nakazał Łukaszowi Gibale sprostowanie nieprawdziwych informacji dotyczących współpracy z radnymi KO. Sikorski stwierdził wówczas, że wyborcy mają wybór między kandydatką KO a kimś, „o kim sąd już stwierdził, że jest kłamcą lub mitomanem”.

Argumenty stron i kwestia ugody

Pełnomocnik komitetu Łukasza Gibały, radca prawny Rafał Zontek, argumentował przed sądem, że słowa wicepremiera wykraczają poza dopuszczalną debatę publiczną. Podkreślał, że choć sąd nakazał Gibale sprostowanie wypowiedzi, nie użył przy tym sformułowań o „kłamcy” czy „mitomanie”, co w ocenie wnioskodawców narusza dobra osobiste kandydata. Komitet domaga się zarówno publikacji sprostowania, jak i przeprosin.

Reprezentujący Radosława Sikorskiego adwokat Rafał Rozwadowski wniósł o oddalenie pozwu. W ocenie obrony słowa ministra stanowiły interpretację orzeczenia sądowego i mieściły się w granicach ostrego, politycznego manifestu. Prawnik wskazywał na kategoryczny charakter debaty publicznej w okresie przedwyborczym.

Sędzia Zbigniew Zgud zapytał strony o możliwość polubownego zakończenia sporu, jednak przedstawiciel komitetu Gibały, Łukasz Szczepan, stanowczo odrzucił taką propozycję. Wyjaśnił, że celem złożenia wniosku jest przekazanie opinii publicznej informacji o nieprawdziwym charakterze słów wypowiedzianych przez ministra.

Kontekst polityczny wyborów w Krakowie

Spór ma miejsce przed niedzielną drugą turą przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa, w której o urząd ubiegają się Łukasz Gibała oraz Monika Piątkowska. W pierwszej turze Gibała uzyskał wynik 36,38 proc., natomiast Piątkowska zdobyła 29,91 proc. głosów.

Obecne postępowanie jest piątym procesem w trybie wyborczym, jaki toczy się w krakowskim sądzie w związku z kampanią prezydencką. Dwa z nich zakończyły się już prawomocnymi nakazami publikacji sprostowań przez kandydatów. Obecne wybory są skutkiem majowego referendum, w którym mieszkańcy zdecydowali o odwołaniu poprzedniego prezydenta miasta, Aleksandra Miszalskiego.