Powrót liderki opozycji
Maria Corina Machado, wenezuelska działaczka opozycyjna i laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, ogłosiła w niedzielę swój powrót do ojczyzny w październiku 2026 roku po prawie roku spędzonym na wygnaniu. Informację o jej przybyciu potwierdził Edmundo González, były kandydat na prezydenta z ramienia ruchu Machado, zapowiadając jednocześnie własny powrót w najbliższym czasie. Sama Machado opublikowała w mediach społecznościowych krótki komunikat: „Jestem tutaj. Z wami”.
Nagrania i zdjęcia w mediach społecznościowych, w tym relacja udostępniona przez dziennikarza Tony'ego Frangie Mawada, potwierdziły obecność opozycjonistki w Barquisimeto. Machado wzięła tam udział w mszy świętej w Sanktuarium Boskiej Pasterki, gdzie została uwieczniona przez zwolenników podczas zgromadzenia w świątyni.
Kulisy opuszczenia kraju i droga do Nobla
Machado opuściła Wenezuelę potajemnie w grudniu 2025 roku, łamiąc wieloletni zakaz wyjazdu nałożony przez ówczesne władze Nicolása Maduro. Wcześniej przez ponad rok ukrywała się w kraju, unikając nakazu aresztowania. W Oslo odebrała Pokojową Nagrodę Nobla za walkę o pokojową transformację demokratyczną w Wenezueli, po czym przekazała medal amerykańskiemu prezydentowi Donaldowi Trumpowi.
Osiem miesięcy przed obecnym powrotem, w czerwcu 2026 roku, Machado planowała przyjazd do Wenezueli, aby pomóc ofiarom niszczycielskich trzęsień ziemi. Kataklizm pochłonął co najmniej 6500 ofiar śmiertelnych, a tysiące osób uznano za zaginione. Ówczesne próby jej powrotu spotykały się z oporem ze strony urzędników amerykańskich, którzy ostrzegali przed zaostrzeniem konfliktu politycznego.
Reakcja Donalda Trumpa i relacje z Waszyngtonem
Obecnie Wenezuelą rządzi tymczasowa prezydent Delcy Rodríguez, która przejęła stery państwa po tym, jak w styczniu 2026 roku Nicolás Maduro został schwytany i wywieziony do USA. Administracja Trumpa utrzymuje bliskie relacje z Rodríguez, a prezydent USA wielokrotnie chwalił porozumienia dotyczące sektora naftowego zawarte z tymczasowym rządem. Waszyngton obawia się, że powrót Machado może naruszyć tę kruchą stabilność.
Amerykański przywódca oświadczył w rozmowie z dziennikarzami, że nie był świadomy niespodziewanego przyjazdu działaczki opozycyjnej do ojczyzny, deklarując zarazem ufność, że polityczce nic nie zagraża.
Wewnątrz administracji USA nie było jednomyślności co do jej aktywności: podczas gdy część urzędników, w tym sekretarz stanu Marco Rubio, popierała jej dążenia do powrotu, inni wskazywali na ryzyko komplikacji dyplomatycznych.
Planowane działania i negocjacje polityczne
Wenezuela prowadzi obecnie rozmowy między rządem tymczasowym a częścią opozycji dotyczące zmian w sądownictwie i organach wyborczych, w których ugrupowanie Machado jednak nie uczestniczy.
Współpracownicy Machado zapowiedzieli, że polityczka zamierza spotkać się z rodzinami więźniów politycznych, przedstawicielami społeczności międzynarodowej i liderami demokratycznej opozycji.
