Ekstradycja podejrzanego o napad
W piątek późnym wieczorem do Polski sprowadzono poszukiwanego w związku z grudniowym napadem na centrum handlowe. Zatrzymany na początku lipca podczas próby przekroczenia granicy chorwacko-serbskiej czterdziestopestolatek spędził kilka miesięcy w areszcie na terenie Chorwacji, oczekując na finalizację procedury ekstradycyjnej.
Zgodnie z zapowiedziami organów ścigania, w poniedziałek zatrzymany ma usłyszeć oficjalne zarzuty. Operacja sprowadzenia podejrzanego to rezultat wielomiesięcznych działań prowadzonych wspólnie przez Komendę Stołeczną Policji oraz Prokuraturę Okręgową w Warszawie przy udziale zagranicznych służb.
Przebieg napadu w Galerii Mokotów
Do przestępstwa doszło 30 grudnia 2024 roku tuż przed godziną 11:00 w warszawskim obiekcie handlowym, funkcjonującym obecnie pod nazwą Westfield Mokotów. Trzej zamaskowani sprawcy wbiegli do butiku, rozpylając gaz łzawiący w stronę pracownika ochrony i terroryzując sprzedawczynie przedmiotem przypominającym broń palną.
Łupem sprawców padła biżuteria o wartości około 1,5 mln zł. Błyskawiczna akcja zajęła napastnikom zaledwie 86 sekund, po czym uciekli oni z miejsca zdarzenia, unikając konfrontacji z klientami galerii.
Śledztwo i powiązania z grupami przestępczymi
W toku śledztwa polska policja oraz prokuratura powiązały zdarzenie z międzynarodowym syndykatem przestępczym znanym jako Różowe Pantery, który specjalizuje się w ekspresowych napadach na luksusowe sklepy jubilerskie. Śledczy ustalili, że w przestępstwo zaangażowane były osoby pochodzące z krajów dawnej Jugosławii, a wobec czterech mężczyzn wystawiono Europejski Nakaz Aresztowania.
Kryminalni przez wiele miesięcy analizowali zapisy z kamer monitoringu, odtwarzając dokładną trasę przemieszczania się sprawców oraz lokalizację wynajmowanego przez nich mieszkania. Kluczowe dowody, w tym ślady biologiczne DNA, zabezpieczono na częściach garderoby porzuconych w trakcie ucieczki, a śledczym udało się także ustalić datę i miejsce zakupu młotów wykorzystanych do rozbicia gablot.