Do katastrofy myśliwca F-16 należącego do tureckich Sił Powietrznych doszło w środę w prowincji Yalova w północno-zachodniej Turcji. Oficjalny komunikat resortu obrony potwierdził, że maszyna uległa wypadkowi podczas wykonywania zaplanowanego lotu szkoleniowego. Pilot zdołał katapultować się przed uderzeniem samolotu w podłoże, dzięki czemu przeżył zdarzenie. Według lokalnych doniesień, wypadek miał miejsce w pobliżu miejscowości Taşköprü w dystrykcie Çiftlikköy, w rejonie 18. Bazy Lotniczej.

Maszyna miała należeć do 1. Bazy Jetowej w Eskişehir, a uratowany pilot został przetransportowany do Szpitala Edukacyjno-Badawczego w Yalovie, gdzie jego stan zdrowia określono jako dobry. Okoliczności uderzenia maszyny budzą odmienne interpretacje w zależności od dostępnych źródeł wizualnych. Część relacji wskazuje na to, że samolot runął do Morza Marmara, gdzie doszło do eksplozji.

Inne doniesienia sugerują, że do uderzenia doszło na lądzie, co potwierdzać mają nagrania ukazujące czarny dym unoszący się nad terenem polowym. Ministerstwo Obrony Turcji zapowiedziało, że przyczyny wypadku zostaną wyjaśnione po przeprowadzeniu szczegółowego dochodzenia. Jest to drugie zdarzenie z udziałem tureckich F-16 w bieżącym roku. Tureckie Siły Zbrojne dysponują flotą liczącą około 235-243 aktywnych myśliwców F-16.

Od 2024 roku resort obrony realizuje plan modernizacji floty, który obejmuje zakup 40 nowych samolotów w wersji Block 70 oraz unowocześnianie posiadanych egzemplarzy, m.in. poprzez instalację nowych radarów typu AESA Murad. Tureckie myśliwce mają w najbliższym czasie wesprzeć misję NATO Baltic Air Policing w Estonii.