Protest głodowy w Sanoku
Akcja protestacyjna w sanockim szpitalu rozpoczęła się w czwartek 8 października. Początkowo udział w niej brały cztery osoby, jednak do poniedziałku liczba protestujących wzrosła do około pięćdziesięciu pracowników ze wszystkich grup zawodowych.
Są w kiepskiej kondycji fizycznej, ale oni nie odpuszczą
Jak wynika z relacji, głodujący pracownicy kontynuują swoje obowiązki zawodowe, a do protestu wracają po zakończeniu dyżurów. Część uczestników wymagała pomocy medycznej, a jedna z osób trafiła na Szpitalny Oddział Ratunkowy. Protestujący zrezygnowali również ze spożywania napojów innych niż woda.
Przyczyny sporu i sytuacja finansowa
Demonstrujący domagają się dymisji dyrektor Wioletty Kacperskiej, wskazując na brak dialogu ze strony kierownictwa. Podkreślają, że nie są przeciwnikami zmian strukturalnych, lecz krytykują sposób ich wprowadzania. Od sierpnia pracownicy otrzymują jedynie 70 proc. należnych wynagrodzeń, a zadłużenie szpitala przekracza 220 mln zł.
Starosta sanocki Robert Pieszczoch przekazał, że od momentu objęcia funkcji przez obecną dyrektor pod koniec sierpnia zwolniono 65 osób, a wypowiedzenia otrzymało kolejnych 20 pracowników. Jednocześnie samorządowiec zaznaczył, że miesięczny wynik finansowy placówki uległ poprawie, wynosząc w ostatnim miesiącu 2,3 mln zł, podczas gdy wcześniej zdarzały się miesiące z wynikiem 4 mln zł.
Fiasko rozmów z zarządem powiatu
W poniedziałek odbyło się spotkanie z udziałem zarządu powiatu, prawników i dyrekcji, jednak zabrakło na nim przedstawicieli związków zawodowych. Starosta Pieszczoch stwierdził, że zaproszenia zostały wysłane zarówno mailowo, jak i pisemnie. Ewelina Machnica, przewodnicząca Regionu Podkarpackiego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, poparła nieobecność związkowców, określając wcześniejsze spotkania mianem bezskutecznych.
Jeżeli sprawa w Sanoku nie rozwiąże się na poziomie lokalnym, to my wkraczamy do akcji. Tak, będzie protest ogólnopolski
Zarząd powiatu nie wyklucza spełnienia postulatu protestujących, ale starosta ostrzegł przed skutkami częstych zmian na stanowisku dyrektorskim dla procesu restrukturyzacji. Kolejne spotkanie z udziałem związkowców zaplanowano na środę. Jednocześnie do protestujących napływają wyrazy solidarności od związkowców z ośmiu innych województw.
