Przebieg zatrzymania i reakcja służb

W poniedziałek, 12 października 2026 roku, policja zatrzymała Mateusza Rittera, który w trakcie interwencji prowadził transmisję na żywo na TikToku.

Mężczyzna zabarykadował się w mieszkaniu i odmawiał wpuszczenia funkcjonariuszy, co zostało zarejestrowane na opublikowanym wideo dokumentującym siłowe wyważenie drzwi. Z informacji przekazanych przez wielkopolską policję wynika, że główne czynności w tej sprawie prowadzi Żandarmeria Wojskowa.

Wobec byłego wojskowego toczy się postępowanie, które prowadzi 13. Dział do Spraw Wojskowych Prokuratury Rejonowej Poznań-Grunwald w Poznaniu. W połowie sierpnia mężczyzna usłyszał zarzuty obejmujące m.in. pomówienie dowódcy brygady.

Materiały dowodowe wskazywały również na to, że przed Wojskowym Sądem Garnizonowym w Poznaniu ruszył proces za znieważenie dowódcy.

Działalność w sieci i oświadczenie WOT

Przed zatrzymaniem Mateusz Ritter przez dłuższy czas publikował materiały wideo, w których krytykował przełożonych, podważał ich kompetencje oraz zapowiadał ujawnienie nieprawidłowości w jednostce. W nagraniach przedstawiał się jako plutonowy z kompanii saperów 12. Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej i wymieniał oficerów z nazwiska.

Przedstawiciele wojska podkreślili jednak, że mężczyzna od dłuższego czasu nie należy już do formacji.

W oficjalnym oświadczeniu Wojska Obrony Terytorialnej poinformowały, że Ritter został zwolniony ze służby 14 sierpnia 2026 roku wskutek naruszenia dyscypliny wojskowej na podstawie art. 353 ustawy o obronie Ojczyzny. Podstawą decyzji była jego udokumentowana działalność medialna, obejmująca nielegalne nagrywanie i rozpowszechnianie materiałów z terenu jednostki oraz wizerunków żołnierzy bez ich zgody.

Zarzuty wobec byłego żołnierza

Wojsko zarzuciło byłemu żołnierzowi wykorzystywanie statusu wojskowego, umundurowania, oznaczeń oraz nazwy jednostki do prowadzenia indywidualnej działalności medialnej. W oświadczeniu zwrócono również uwagę na wulgarną formę i treść publikowanych materiałów, które uznano za nielicujące z godnością i postawą żołnierza Wojska Polskiego.

Wśród powielanych przez niego treści znajdowały się nagrania, w których publicznie obrażał dowódców i używał ostrych słów. WOT odcięły się od jego wypowiedzi i działań, przypominając, że nie pełni on terytorialnej służby wojskowej.