Przebieg zaległego spotkania na Exbud Arenie

Piłkarze Korony Kielce we wtorek, 15 września 2026 roku, podejmowali na Exbud Arenie lidera PKO BP Ekstraklase, Górnika Zabrze, w zaległym spotkaniu drugiej kolejki.

Zabrzanie odnieśli siódme zwycięstwo w obecnym sezonie i z dorobkiem 21 punktów po ośmiu rozegranych meczach umocnili się na pierwszym miejscu w tabeli.

Korona, która ma na koncie dwanaście punktów, zajmuje dziewiątą pozycję w klasyfikacji.

Obydwa gole dla zespołu z Zabrza strzelił Peter Federico, trafiając do siatki gospodarzy tuż przed przerwą oraz w doliczonym czasie gry drugiej połowy.

Trenerem Górnika Zabrze jest Michal Gasparik.

Choć w drugiej odsłonie meczu kielecki zespół grał odważniej i dłużej utrzymywał się przy piłce, nie potrafił poważnie zagrozić bramce strzeżonej przez rywali.

Gospodarze przez całe spotkanie oddali zaledwie dwa strzały i ani jednego celnego, co stało się głównym punktem podyktowanej samokrytyki w obozie Korony.

Dla porównania, piłkarze Górnika oddali 14 strzałów, z czego pięć było celnych.

Najlepszą okazję do zdobycia bramki dla gospodarzy zmarnował Wiktor Długosz, który zamiast uderzać na bramkę, zdecydował się na podanie do Mariusza Stępińskiego, co ofiarną interwencją udaremnił obrońca gości Rafał Janicki.

Górnik również miał kolejne szanse na podwyższenie prowadzenia na początku drugiej połowy, lecz swoich sytuacji nie wykorzystali Maksym Chłań oraz Erik Prekop.

Plan taktyczny gospodarzy i oceny szkoleniowców

Dla mnie jako trenera to jest porażka. Ja to biorę na klatę, biorę na swoje barki. Inne były zamierzenia, ale wyszło jak wyszło, więc mogę tylko posypać głowę popiołem, ale już tego nie zmienię

Jacek Zieliński

Nie sprawdził się przedmeczowy plan taktyczny Jacka Zielińskiego, który zakładał, że Mariusz Stępiński będzie cofał się po piłkę, aby wyciągać obrońców Górnika z pola karnego i tworzyć wolne przestrzenie w ofensywie.

Szkoleniowiec Korony wskazał, że drużyna za mało szukała gry skrzydłami oraz pojedynków jeden na jeden.

Dodatkowo w zespole gospodarzy Ariel Mosór zagrał w masce ochronnej z powodu wcześniej złamanego nosa.

Spotkanie z trybun kieleckiego stadionu obserwował między innymi selekcjoner reprezentacji Polski Jan Urban.

Trener Jacek Zieliński ocenił postawę swojej drużyny bardzo surowo, przypominając, że starcie z liderem miało być dla kielczan miarą ich aktualnych możliwości w walce o czołówkę ligi.

Zwrócił uwagę, że drużyna wciąż znajduje się w trakcie budowy, a nowo pozyskani zawodnicy dołączyli do zespołu z marszu i potrzebują czasu na zgranie oraz osiągnięcie optymalnej dyspozycji fizycznej.

Z kolei opiekun zabrzan Michal Gasparik chwalił taktyczne przygotowanie swoich podopiecznych, podkreślając kluczowe znaczenie pierwszej zdobytej bramki oraz dobrą grę w defensywie, która zneutralizowała wszystkie atuty rywali.