Nowy dowód w sprawie sprzed lat i głos bliskich

Nadal nierozwiązana pozostaje sprawa zaginięcia Iwony Wieczorek, do którego doszło w 2010 roku. Ostatnio prokuratura wskazywała, że pozyskała nowy dowód dotyczący ostatnich chwil, gdy 19-latka była widziana, oraz kolejnych badanych tropów. W lipcu 2026 r. informowano, że prokuratura ma nowy dowód w sprawie Iwony Wieczorek, który dotyczy czasu i miejsca, kiedy w noc zaginięcia Iwona była w Parku Reagana.

Nadzorujący sprawę prokuratorzy wypowiadali się o tym śledczym przełomie w tajemniczy sposób, podkreślając, że nie chodzi tutaj o zeznania świadków. Bliscy i znajomi zaginionej dziewczyny nadal czekają na ostateczne wyjaśnienie tej tajemnicy. Reporterzy programu Uwaga TVN rozmawiali z przyjaciółką Iwony o tym, co mogło się z nią stać, oraz o ewentualnym zabójstwie.

Przyjaciółka Wieczorek wyznała przed kamerami, że cała ta sytuacja musi wreszcie dobiec końca, ponieważ nie wyobraża sobie, że to będzie trwać i trwać, i nikt nie dowie się, co się stało.

Ostatnie spotkanie i emocje przed wyjściem

Pani Katarzyna, przyjaciółka zaginionej, wspominała ostatni raz, kiedy widziała Iwonę, co miało miejsce w ostatnie popołudnie przed zaginięciem, czyli 16 lipca 2010 roku. Kobieta opisywała, że spędzała z Iwoną czas do godziny szesnastej na plaży, gdzie oglądały mecz beach soccera znajomych, a wracając razem tramwajem, pamiętały wyjątkowo ciepłą pogodę tego dnia.

Iwona Wieczorek bardzo cieszyła się na nadchodzące wieczorne wyjście ze znajomymi. Przyjaciółka zauważyła, że chociaż dziewczyny nie chodziły często po klubach i wolały spędzać czas nad morzem, tego dnia Iwona była wyraźnie podekscytowana, zapowiadając powrót do domu w celu ogarnięcia się, uczesania i pomalowania.

Nocne wiadomości i wyrzuty sumienia

W kluczową noc zaginięcia pani Katarzyna spała w momencie, gdy jej koleżanka opuszczała klub. Podkreśliła, że nie otrzymała żadnej informacji o kłótni czy o tym, że dzieje się cokolwiek złego, a jedyną wiadomością była ta wysłana w momencie wyjścia Iwony z treścią o potrzebie kontaktu.

Rozmówczyni wyznała, że bardzo długo miała sobie za złe brak reakcji na tamtą wiadomość. Żywi przekonanie, że gdyby wtedy się obudziła, cała ta tragiczna historia mogłaby potoczyć się zupełnie inaczej, a ona sama mogłaby zamówić taksówkę lub przyjść na miejsce, by zapewnić koleżance bezpieczny powrót do domu.

Przypuszczenia o udziale znajomych osób

W trakcie rozmowy z reporterami programu Uwaga poruszono również wątek ewentualnego zabójstwa dziewczyny. Przyjaciółka Iwony oceniła, że całe zdarzenie raczej nie było przypadkiem. Wyraziła przekonanie, że za zniknięciem stoi najprawdopodobniej osoba, którą Iwona znała, dodając ze smutkiem, że ciężko jej nawet myśleć o tym, iż mogło to być ktoś z ich wspólnego otoczenia.