Trzecia sprawa federalna przeciwko byłemu szefowi FBI
Śledczy z resortu sprawiedliwości skierowali przeciwko dawnemu szefowi Federalnego Biura Śledczego Jamesowi Comeyowi formalne zarzuty ujawniania informacji dotyczących obronności kraju oraz udziału w spisku. Akta w tej sprawie odtajnił w Waszyngtonie sędzia federalny Trevor McFadden, ujawniając kulisy dotychczasowego postępowania. To już trzecia sprawa karna przeciwko Comeyowi od początku drugiej kadencji Trumpa, gdy administracja decyduje się na kroki prawne przeciwko krytycznemu wobec władz urzędnikowi.
Podstawą nowych zarzutów stał się tekst opublikowany 5 października 2016 roku na łamach gazety „The New York Times” przez dziennikarza Charliego Savage’a, który dotyczył systemów informatycznych Yahoo. Według odtajnionych dokumentów podpisywanych przez zastępcę prokuratora USA Dustina Farahnaka, Comey miał nakazać swoim podwładnym kontakt z prasą i przekazanie niejawnych faktów w celu sprostowania wcześniejszych doniesień agencji Reuters. Comey kierował Biurem w okresie ukazania się artykułu, a w maju 2017 roku został odwołany ze stanowiska przez Trumpa.
Zarzuty o przedawnienie i procedurę śledczą
Adwokaci obrony, którymi kieruje Patrick Fitzgerald, zaskarżyli nowe zarzuty i wnioskują o ich odrzucenie z uwagi na przekroczenie dziesięcioletniego okresu przedawnienia. Obrona argumentuje, że sprawa uległa przedawnieniu i że wniesiono informację o przestępstwie zamiast aktu oskarżenia wielkiej ławy przysięgłych. Prawnici podnoszą również kwestię procedury, wskazując, że oskarżyciele użyli dokumentu informacji kryminalnej zamiast wystąpić o tradycyjny akt oskarżenia do wielkiej ławy przysięgłych. Wskazują oni także, że dwa odrębne zespoły śledczych za pierwszej kadencji Trumpa analizowały tę samą sprawę i rezygnowały z wnoszenia zarzutów.
Resort sprawiedliwości odpiera te zastrzeżenia, tłumacząc, że Departament Sprawiedliwości złożył informację kryminalną w celu zawieszenia biegu przedawnienia, co stanowi standardową i akceptowaną w sądach apelacyjnych praktykę. Przedstawiciele prokuratury odmówili dalszych komentarzy ze względu na trwający proces. Sędzia Trevor McFadden nadzorujący sprawę w sądzie federalnym w Waszyngtonie zauważył natomiast, że pierwotne utajnienie akt miało związek z ogromnym zainteresowaniem opinii publicznej, a nie z próbą ujęcia podejrzanego.
Reakcja Comeya i szerszy kontekst polityczny
James Comey odniósł się do sytuacji w nagraniu opublikowanym w internecie na platformie Substack. Były szef służb ocenił, że działania te stanowią poważne nadużycie urzędu, i zadeklarował, że nadal uważa się za niewinnego oraz wierzy w niezależność sądownictwa.
Prezydent Donald Trump po powrocie do władzy w 2025 roku wielokrotnie publicznie nawoływał do rozliczenia swoich oponentów, naciskając m.in. na ówczesną prokurator generalną Pam Bondi.
Pierwsze postępowanie karne przeciwko Comeyowi zostało umorzone przez sąd z powodu wadliwego powołania prokuratora, natomiast drugie dotyczyło zamieszczonego w sieci w Karolinie Północnej zdjęcia muszli ułożonych w kontrowersyjny napis.
W tym samym dniu, w którym ujawniono najnowsze zarzuty wobec byłego dyrektora, sąd uznał, że jego córka Maurene Comey została bezprawnie zwolniona z resortu sprawiedliwości w ramach politycznego odwetu i nakazał przywrócenie jej do pracy wraz z wyrównaniem pensji.
