Apel wojskowych i sprzeciw wobec planów Pentagonu
Grupa 72 byłych dowódców oraz wysokich rangą funkcjonariuszy sił zbrojnych w liście otwartym wezwała amerykańskie władze do odstąpienia od zamiaru transmitowania zaplanowanej na 3 grudnia egzekucji Nidala Hasana. Decyzję o upublicznieniu przebiegu kary śmierci ogłosił w ubiegły czwartek, 8 października, szef Pentagonu Pete Hegseth, który zapowiedział, że egzekucja będzie publiczna i transmitowana na żywo.
Autorzy listu zaznaczyli, że ich stanowisko nie wynika ze sprzeciwu wobec samej kary śmierci, lecz wobec wybranej formy jej wykonania. Ich zdaniem transmisja zamieniłaby uroczysty i poważny akt sprawiedliwości w widowisko dla gapiów, co uwłacza ludzkiej godności i kładzie cień na honor wojska. Wojskowi ostrzegli również, że takie wydarzenie może uczynić z zamachowca męczennika i zostać wykorzystane przez wrogów kraju do podżegania do nienawiści.
Wśród sygnatariuszy listu znaleźli się m.in. generał dywizji Tony Taguba, pułkownik Moe Davis oraz pierwsza w historii armii USA trójgwiazdkowa kobieta-generał, Claudia Kennedy.
Okoliczności zbrodni i planowana egzekucja
W listopadzie 2009 roku Nidal Hasan otworzył ogień do kolegów przebywających w centrum medycznym bazy Fort Hood w Teksasie. Ofiarami strzałów padło wówczas 13 osób, a ponad 30 odniosło obrażenia. Wyrok śmierci na sprawcę został wydany przez trybunał wojskowy w 2013 roku, a podczas procesu Hasan argumentował swoje działania chęcią ochrony muzułmanów oraz talibów w Afganistanie.
Wyznaczona na 3 grudnia egzekucja ma odbyć się przez rozstrzelanie, co czyni ją pierwszym przypadkiem zastosowania tej metody wobec żołnierza w USA od 1945 roku. Historycznie ostatnia publiczna egzekucja na terenie Stanów Zjednoczonych miała miejsce w 1936 roku w stanie Kentucky, kiedy to powieszono Raineya Betheę.
Reakcje polityczne i stanowisko ONZ
Pomysł transmisji spotkał się z krytyką przedstawicieli obu głównych partii politycznych, liderów religijnych oraz obrońców praw człowieka. Biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka w oficjalnym oświadczeniu oceniło, że upublicznienie egzekucji stanowi formę nieludzkiego lub poniżającego traktowania i naruszałoby zakaz tortur.
Prezydent Donald Trump udzielił publicznego poparcia dla koncepcji „uczynienia przykładu” z egzekucji, argumentując w wywiadzie dla stacji CNY Central, że rozumie intencję takiego działania. Z kolei wiceprezydent J.D. Vance przyznał, że nie wie, czy transmisja faktycznie dojdzie do skutku, zapowiadając jednocześnie, że osobiście nie będzie jej oglądał.
Przedstawiciele administracji USA w rozmowie z CBS News wskazali, że część urzędników sprzeciwia się transmisji, a prezydent Donald Trump nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji. Prezydent przyznał wcześniej, że osobiście nie uczestniczył w opracowywaniu planu transmisji.
