Perspektywa przekazania pocisków Patriot
Kwestia przekazania Ukrainie kolejnej partii pocisków do systemów Patriot stała się przedmiotem debaty na najwyższych szczeblach władz w Polsce. Wiceszefowa Ministerstwa Obrony Narodowej Magdalena Sobkowiak-Czarnecka poinformowała, że ostateczna decyzja w tej sprawie zapadnie w ciągu najbliższych dni.
Podkreśliła, że priorytetem pozostaje ocena bezpieczeństwa państwa, a minister Władysław Kosiniak-Kamysz jest skłonny wesprzeć Ukrainę, argumentując, że woli zestrzeliwać rosyjskie rakiety nad obcym terytorium, niż ryzykować ich wlot w polską przestrzeń powietrzną. Sobkowiak-Czarnecka zaznaczyła, że na stanowisko Polski wpływ może mieć incydent z rosyjską rakietą manewrującą Ch-101, która spadła w okolicach Tarnawy-Kolonii na Lubelszczyźnie.
Był to pierwszy przypadek w historii, gdy uzbrojony pocisk wleciał na teren państwa NATO. Z kolei Janusz Sejmej, szef gabinetu politycznego ministra obrony, przekazał, że Ukraina nie skierowała dotychczas formalnej prośby w tej sprawie. Nieoficjalnie wiadomo, że jeśli dojdzie do donacji, nie będą to duże ilości amunicji, a Polska uzależnia swoje zaangażowanie od utworzenia tzw. koalicji Patriotów.
Napięcia w relacjach polsko-ukraińskich
Stosunki między Kijowem a Warszawą są obciążone kwestiami historycznymi, co wpływa na atmosferę rozmów o zbrojeniach. Po stronie polskiego rządu narasta irytacja sposobem komunikacji Wołodymyra Zełenskiego, który publicznie naciska na przekazanie systemów uzbrojenia. Przedstawiciele polskiego MSZ wskazują, że kwestie takie jak zgody na ekshumacje w Hucie Pieniackiej czy upamiętnianie działaczy OUN są przez Warszawę odbierane jako kontrowersyjne i utrudniające zacieśnianie współpracy militarnej.
Sytuację komplikują globalne braki pocisków przechwytujących, o których informuje CNN. Raport think tanku CSIS wskazuje, że wojsko USA dysponuje obecnie mniej niż tysiącem pocisków do systemów Patriot. W tym kontekście Wołodymyr Zełenski publicznie podziękował Niemcom za przywództwo we wzmacnianiu obrony powietrznej Ukrainy i inicjatywę PURL, która pozwala pozyskiwać brakujące na rynku pociski.
Przełom w kwestii dronów i myśliwców MiG-29
Podczas gdy dyskusja o Patriotach pozostaje otwarta, Polska finalizuje negocjacje dotyczące przekazania Ukrainie myśliwców MiG-29. W zamian za maszyny Warszawa oczekuje dostaw dronów różnych typów oraz dostępu do ukraińskiego know-how w dziedzinie technologii wojennych. Rozmowy te nabrały tempa po zmianach kadrowych w ukraińskim wywiadzie.
Polskie władze podchodzą jednak do tych ustaleń z rezerwą, obawiając się, że w obliczu eskalacji działań wojennych strona ukraińska może nie wywiązać się z umów. Polska jest również zainteresowana pozyskaniem danych z pola walki, które mogłyby posłużyć do rozwoju krajowego przemysłu obronnego oraz lokalizacji produkcji tanich pocisków w kraju.
