Tragiczny finał poszukiwań mieszkańców Karolewa
Sprawa rozpoczęła się 30 maja 2025 roku, gdy policja w Sierpcu otrzymała zgłoszenie o zaginięciu dwóch spokrewnionych mężczyzn w wieku 61 i 90 lat. Poszukiwania trwały blisko trzy tygodnie i angażowały śmigłowiec, drony, psy tropiące oraz straż pożarną. Choć w miejscu zamieszkania zaginionych nie odnaleziono ofiar, ślady walki i splądrowania pomieszczeń wskazywały na użycie przemocy. Przełom w śledztwie nastąpił w czerwcu 2025 roku.
1 czerwca odnaleziono pierwszy samochód, a 17 czerwca, podczas przeszukiwania terenów leśnych w gminie Skępe, natrafiono na drugi pojazd marki Daewoo Lanos należący do 61-latka. Wewnątrz auta znajdowało się jedno ciało, drugie odnaleziono nieopodal w bagnie. Tożsamość ofiar potwierdzono badaniami genetycznymi.
Zarzuty wobec Izydora J. i pięciu współoskarżonych
Śledztwo prowadziła Prokuratura Okręgowa w Płocku przy wsparciu Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu. W toku postępowania przesłuchano 34 świadków i uzyskano 24 opinie biegłych. Łącznie zarzuty usłyszało sześć osób. Prokurator Bartosz Maliszewski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku, poinformował, że głównemu podejrzanemu, 44-letniemu Izydorowi J., postawiono dziewięć zarzutów. Dwa z nich dotyczą zabójstw popełnionych w związku z rozbojem oraz z motywacji zasługującej na szczególne potępienie.
Pozostałe czyny obejmują niestosowanie się do zakazów prowadzenia pojazdów oraz nielegalne posiadanie narkotyków i amunicji. Izydor J. przebywa w areszcie tymczasowym. Pozostałej piątce oskarżonych zarzucono m.in. poplecznictwo. Wobec tych osób zastosowano środki wolnościowe. Za poplecznictwo grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.
Demontaż plotek wokół śledztwa
Postępowanie budziło szerokie zainteresowanie opinii publicznej. W mediach pojawiały się nieoficjalne informacje o rzekomych nieprawidłowościach na miejscu zdarzenia oraz zatrzymaniu dwóch policjantów. Prokuratura oficjalnie zdementowała te doniesienia, uznając je za nieprawdziwe.
