Napięta atmosfera i wspólne zdjęcie polityków

Manifestacja przed budynkiem Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie rozpoczęła się w piątkowy wieczór. Był to wyraz sprzeciwu wobec zmian kadrowych, które skutkowały odsunięciem od obowiązków Bogdana Święczkowskiego oraz Bartłomieja Sochańskiego. Na miejscu pojawili się czołowi przedstawiciele PiS, w tym Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki, a także delegacje Konfederacji oraz innych środowisk prawicowych.

W trakcie trwania protestu lider Konfederacji Korony Polskiej Grzegorz Braun udostępnił na platformie X fotografię, na której zapozował razem z Jarosławem Kaczyńskim. Wpis opatrzył podpisem „Randomowe selfie spod TK” oraz emotikoną z uśmiechem i przymrużonym okiem. Postacią uwidocznioną w kadrze obok liderów prawicy jest również eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości Tobiasz Bocheński.

Ostra wymiana zdań między Braunem a Goskiem

Publikacji zdjęcia towarzyszyła nerwowa atmosfera wśród zgromadzonych przedstawicieli prawicy. Gdy Grzegorz Braun dotarł przed budynek Trybunału Konstytucyjnego, jego późniejsze przybycie wywołało krytykę ze strony posła Prawa i Sprawiedliwości Mariusza Goska.

Odchodząc od rozmówcy, lider Konfederacji Korony Polskiej określił polityków Prawa i Sprawiedliwości mianem „łże-prawicą” i rzucił w kierunku posła PiS słowa o „PiS-owskim trollingu”. Gosek kontynuował następnie dyskusję z inną osobą związaną z ugrupowaniem Brauna, wskazując na wcześniejsze podziały.

Interwencja prezydenta i eskalacja kryzysu w TK

Sytuacja przed Trybunałem Konstytucyjnym eskalowała w nocy, gdy prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i wrócił do Warszawy, aby udać się do siedziby TK wraz z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim. Przy wejściu do budynku doszło do przepychanek i naruszenia nietykalności, a prezydent opuścił gmach przed godziną piątą rano, zapowiadając konsultacje z siłami parlamentarnymi.

Występujący przed manifestantami Bogdan Święczkowski określił działania dotyczące zmiany kierownictwa mianem „zamachu stanu”, podczas gdy premier Donald Tusk podkreślał, że przywracanie rządów prawa jest obowiązkiem władzy. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek wyraził zaniepokojenie zachowaniem prezydenta i wyraził nadzieję na działania prokuratury, a Jarosław Kaczyński oskarżył rząd o zamach na Trybunał Konstytucyjny.