Dramatyczna walka z ogniem w Dalmacji

Pożar, który wybuchł w czwartek po godzinie 20:00 w miejscowości Lokva Rogoznica koło Omiša, szybko rozprzestrzenił się na okoliczne tereny leśne i mieszkalne. Żywioł, podsycany przez silne wiatry, dotarł do zabudowań, niszcząc domy oraz pojazdy. Komendant powiatowej straży pożarnej Ivan Kovacević potwierdził, że do akcji skierowano 157 strażaków i 44 wozy bojowe. Sytuację określano jako niezwykle poważną, ponieważ płomienie zbliżyły się do centrum Omiša. Strażacy prowadzili intensywne działania, polewając dachy domów wodą, aby chronić je przed ogniem. W niektórych częściach miasta doszło do przerw w dostawie prądu.

Ewakuacja mieszkańców i turystów

W związku z rozprzestrzeniającym się ogniem przeprowadzono masową ewakuację, w której wzięło udział ponad tysiąc osób. Większość poszkodowanych trafiła do hali sportowej Ribnjak w Omišu. W miejscowości Nemira konieczna była pomoc łodzi, które odbierały ludzi uciekających przed ogniem bezpośrednio do morza. Według różnych źródeł, liczba rannych waha się od 19 do 36 osób, z czego siedem przebywa na intensywnej terapii. Nie odnotowano ofiar śmiertelnych.

Reakcja służb i sytuacja komunikacyjna

Policja zamknęła Jadranską Magistralę (DC8) na odcinku między Stanići a Medići, kierując ruch na autostradę A1. W akcji gaśniczej wsparcie z powietrza zapewniały samoloty typu Canadair. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało, że nie ma informacji o poszkodowanych obywatelach Polski. Ambasada RP w Zagrzebiu zaapelowała do rodaków o przestrzeganie zaleceń miejscowych władz.

Powrót do spokoju po trudnej nocy

Około godziny 8:00 rano w piątek ruch w Omišu został przywrócony, a główne ogniska pożaru opanowano. Mieszkańcy i turyści zaczęli wracać do swoich miejsc zakwaterowania. Eksperci wskazują, że tegoroczne lato sprzyja pożarom ze względu na suszę i fale upałów. Chorwacki Związek Straży Pożarnej odnotował od początku roku około 3900 pożarów lasów, co stanowi wzrost o 75 proc. w stosunku do analogicznego okresu w 2025 roku.