Kulisy marcowego zabiegu i reakcja władz politycznych
Na początku kwietnia Wirtualna Polska opublikowała materiał dotyczący zdarzeń z 15 marca w Szpitalu Powiatowym w Aleksandrowie Kujawskim. Według ustaleń redakcji Tomasz Lenz, ówczesny senator Koalicji Obywatelskiej oraz szef zarządu regionu partii, miał zorganizować zabieg medyczny dla członka swojej rodziny poza standardową procedurą, bez kolejki, formalnej zgody oraz odpowiedniej dokumentacji medycznej. W procedurze mieli brać udział ordynator chirurgii oraz anestezjolog pełniący wówczas dyżur na innych oddziałach.
Polityk zaprzeczał tym informacjom i twierdził, że większość doniesień medialnych jest nieprawdziwa, a cała afera wynika z konfliktu personalnego. Jednocześnie oświadczył, że publikacje uderzają w dobro oraz poczucie bezpieczeństwa jego małoletniego syna. Władze Koalicji Obywatelskiej podjęły decyzję o wykluczeniu Lenza z partii.
Przeprowadzona w placówce kontrola Narodowego Funduszu Zdrowia zakończyła się negatywną oceną działalności szpitala. Na placówkę nałożono karę finansową w wysokości 134 tys. zł, a sprawą zajęła się również prokuratura.
Działania śledczych i zarzuty o naruszenie tajemnicy dziennikarskiej
W ostatnich dniach października Wirtualna Polska ujawniła, że prokuratura skupiła się przede wszystkim na ustalaniu, kto był informatorem dziennikarzy. W czerwcu redakcja odmówiła ujawnienia swoich źródeł, powołując się na tajemnicę dziennikarską. W tej sytuacji śledczy postanowili sięgnąć po inne metody.
We wrześniu na przesłuchanie wezwano dyrektora szpitala Mariusza Trojanowskiego. Po złożeniu zeznań został on zobowiązany do wydania telefonu komórkowego, ponieważ z analizy bilingów miało wynikać, że kontaktował się z reporterem WP Michałem Janczurą. Prokuratura dążyła prawdopodobnie do dotarcia do treści wiadomości wymienianych między dyrektorem a dziennikarzem.
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy potwierdziła fakt zabezpieczenia telefonu, jednak odmówiła ujawnienia szczegółów prowadzonych czynności. Dziennikarze Wirtualnej Polski zwracają uwagę, że równolegle prowadzono drugie śledztwo dotyczące samych nieprawidłowości przy zabiegu, w ramach którego – mimo złożenia zawiadomienia przez redakcję – śledczy nie wykazali podobnej aktywności kontaktowej.
Krytyka ekspertów prawnych i reakcja RPO
Na pewno jest to działanie, które dotyka tajemnicy dziennikarskiej i które z tego powodu wiąże się ze szczególnymi gwarancjami. Te gwarancje aktualizują się niezależnie od sposobu dotarcia do materiału objętego tajemnicą dziennikarską przez organ ścigania
Konrad Siemaszko z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka ocenił, że brak wystąpienia o zgodę do sądu przy takich działaniach stanowi naruszenie tajemnicy dziennikarskiej. Zaznaczył, że gwarancje te aktualizują się niezależnie od sposobu, w jaki organ ścigania dotarł do materiału objętego tajemnicą. W podobnym tonie wypowiadali się inni obserwatoru, nazywając posunięcia prokuratury próbą obejścia ochrony źródeł.
Z urzędu sprawą zajęło się Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich. Naczelnik wydziału do spraw postępowań organów ścigania Piotr Sobota zwrócił się do Prokuratora Okręgowego w Bydgoszczy Dariusza Podufalskiego z żądaniem przedstawienia wyjaśnień oraz odniesienia się do stawianych zarzutów.
Oficjalna reakcja Ministerstwa Sprawiedliwości
O działaniach podejmowanych przez prokuraturę w sprawie ujawnienia informacji o zabiegu syna senatora Tomasza Lenza dowiedziałem się z mediów. Prokuratura jest niezależna. Prokuratorzy prowadzący daną sprawę samodzielnie decydują o podejmowanych czynnościach dowodowych w poszczególnych postępowaniach
Minister sprawiedliwości zapowiedział podjęcie konkretnych kroków w reakcji na doniesienia medialne. Podkreślił, że jako wieloletni sędzia zdaje sobie sprawę z kluczowego znaczenia wolności słowa oraz prawa do informacji jako fundamentów demokratycznego państwa prawa.
Szef resortu poinformował, że wspólnie z Prokuratorem Krajowym Dariuszem Kornelukiem zdecydował o zbadaniu, czy w trakcie działań prokuratury nie doszło do naruszenia praw i wolności obywatelskich. Zapowiedział, że wszystkie doniesienia medialne zostaną gruntownie i rzetelnie sprawdzone.