Reelekcja Luli i sprzeciw obozu Bolsonaro
Luiz Inácio Lula da Silva wywalczył reelekcję w niedzielnej drugiej turze wyborów prezydenckich w Brazylii. Zdobył ponad 64 miliony głosów, pokonując prawicowego senatora Flávia Bolsonaro, na którego zagłosowało niespełna 60 milionów wyborców. Flávio Bolsonaro odmówił uznania porażki i zapowiedział wniosek o unieważnienie wyników głosowania.
Flávio Bolsonaro jest najstarszym synem byłego prezydenta Jaira Bolsonaro, który obecnie odsiaduje karę 27 lat więzienia za próbę zamachu stanu. Syn byłego prezydenta po wyborach odwiedził ojca przebywającego w areszcie domowym.
Obaj kandydaci wnioskowali wcześniej o przedłużenie czasu głosowania z powodu problemów logistycznych i pogodowych. Sędzia brazylijskiego Sądu Najwyższego podjął decyzję o wydłużeniu pracy lokali wyborczych o dwie godziny tuż przed ich planowanym zamknięciem, co wywołało zamieszanie w komisjach i stało się głównym argumentem krytyków.
Reakcja Donalda Trumpa i kontrowersje wokół głosowania
Donald Trump przed wylotem na wiec wyborczy w Mississippi publicznie skrytykował proces wyborczy w Brazylii, kwestionując uczciwość podliczenia głosów.
To wyglądało okropnie. Nie opowiadałem się po żadnej ze stron, ale wyglądało to jak kolejne sfałszowane wybory
Donald Trump ogłosił również na platformie Truth Social ofertę wypłaty miliona dolarów nagrody za udowodnione zgłoszenia o oszustwach wyborczych, odnosząc się zarówno do minionych kampanii, jak i nadchodzących wyborów środka kadencji w 2026 roku.
Prezydent USA zauważył, że chociaż dobrze dogaduje się z brazylijskim przywódcą, sam proces podliczania głosów budzi jego poważne zastrzeżenia. W przeciwieństwie do zaangażowania w innych państwach, Trump nie poparł oficjalnie żadnego z kandydatów w Brazylii mimo bliskich relacji z ojcem pokonanego senatora, byłym prezydentem Jairem Bolsonaro.
Tło polityczne i rynkowe skutki wyborów
Główny indeks giełdy w Sao Paulo oraz kurs reala brazylijskiego zanotowały załamanie w reakcji na zwycięstwo socjalistycznego prezydenta. Analitycy zwracają uwagę, że mimo protestów obozu Bolsonaro, kluczowe brazylijskie instytucje oraz regionalni przywódcy szybko uznali wynik wyborów.
Zwycięstwo Luli zostało poparte przez napływ dodatkowych 14,1 miliona wyborców w drugiej turze, co pozwoliło mu odrobić straty i wygrać wybory po raz pierwszy w historii brazylijskich dogrywek od 1989 roku.