Wynagrodzenia w górę. GUS podaje najnowsze dane
Główny Urząd Statystyczny opublikował najnowsze dane dotyczące tempa wzrostu płac w polskich firmach, które po raz kolejny przyspieszyło. Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w lipcu 2026 r. dokładnie 9 tys. 509,02 zł, co oznacza kwotę wyższą o 1,1 proc. w stosunku do poprzedniego miesiąca. Niewiele zabrakło do rekordu wszech czasów z marca tego roku, kiedy średnia pensja wyniosła 9 tys. 583 zł.
Wzrost wynagrodzeń w ujęciu rocznym sięgnął w lipcu 6,8 proc., co okazało się wynikiem wyższym od rynkowych prognoz. Wzrost ten wynikał między innymi z dodatkowych wypłat, takich jak nagrody i premie kwartalne, roczne i uznaniowe, a także nagrody z okazji Dnia Leśnika, nagrody jubileuszowe oraz odprawy emerytalne. W ujęciu nominalnym przeciętne wynagrodzenie było o ponad 603 zł wyższe niż przed rokiem, a odczyt ten okazał się najwyższy od grudnia 2025 r.
Ocena analityków i perspektywy stóp procentowych
Wzrost o 6,8 proc. rok do roku przewyższył średnią prognoz ekonomistów dla „Rzeczpospolitej” i „Parkietu”, która wynosiła 6,3 proc., a taki lub lepszy odczyt przewidywały zaledwie trzy spośród niemal dwudziestu ośrodków analitycznych. Eksperci banku Pekao ocenili, że niespodzianka jest efektem kumulacji czynników jednorazowych, takich jak premie w górnictwie, energetyce i leśnictwie oraz niskiej bazy z ubiegłego roku.
Podobnego zdania są analitycy ING Banku Śląskiego, według których presja płacowa pozostaje niska i nie generuje istotnych ryzyk inflacyjnych. Wzrost płac powyżej oczekiwań skomplikuje jednak sytuację w polityce monetarnej, a na razie wznowienie we wrześniu obniżek stóp jest mało prawdopodobne ze względu na eskalację na Bliskim Wschodzie, przekładającą się na wzrost cen ropy i paliw.
Realne płace i struktura zarobków w gospodarce
Wzrost wynagrodzeń w ujęciu realnym, po uwzględnieniu lipcowej inflacji CPI na poziomie 3 proc. rok do roku, wyniósł około 3,7 proc., co stanowi 36. miesiąc z rzędu z dodatnią dynamiką realnych płac. Statystyki te dotyczą sektora przedsiębiorstw zatrudniających co najmniej dziesięciu pracowników, co obejmuje około 40 proc. wszystkich pracujących w polskiej gospodarce.
Liderem pod względem zarobków pozostaje sektor informacja i komunikacja ze średnią na poziomie około 15,3 tys. zł brutto, podczas gdy na drugim biegunie znajdują się zakwaterowanie, gastronomia oraz pozostała działalność usługowa ze średnią około 7 tys. zł brutto. Około dwie trzecie zatrudnionych zarabia mniej niż oficjalna średnia krajowa, a mediana płac, czyli kwota dzieląca pracowników na pół, jest o około 20 proc. niższa od średniej.
Sytuacja na rynku pracy i zatrudnienie
W lipcu zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 6 mln 378,9 tys. etatów, co oznacza spadek liczby pracujących o 0,8 proc. rok do roku przy oczekiwaniach spadku o 0,9 proc., natomiast w ujęciu miesięcznym zatrudnienie nieznacznie wzrosło o 0,1 proc. Z kolei w ujęciu liczbowym PKO BP wskazuje, że zatrudnienie zwiększyło się o 4 tys. etatów w skali miesiąca, co stanowiło pierwszy miesięczny wzrost od listopada 2025 r.
Kurczące się zatrudnienie w firmach to zjawisko obserwowane od trzech lat, do którego przyczyniają się czynniki demograficzne, migracja z etatów na elastyczne formy współpracy, automatyzacja oraz ostrożniejsze podejście przedsiębiorstw do rekrutacji. Produkt Krajowy Brutto wzrósł o 3,8 proc. rok do roku w II kwartale 2026 r., a dane te mają charakter wstępny i zostaną poddane rewizji 31 sierpnia.