Zwołanie zgromadzenia i kontrowersje wokół kworum

W siedzibie Trybunału Konstytucyjnego odbyło się Zgromadzenie Ogólne sędziów, zwołane przez sędzię Annę Korwin-Piotrowską. W posiedzeniu uczestniczyło osiem osób. Zgodnie z przepisami ustawy z 30 listopada 2016 roku o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym, podjęcie uchwał wymaga bezwzględnej większości głosów w obecności przynajmniej dwóch trzecich ogólnej liczby sędziów tego organu.

Sędzia Anna Korwin-Piotrowska argumentowała, że przy obliczaniu wymaganej większości nie należy uwzględniać Jarosława Wyrembka, a także Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego, wobec których wydano zarządzenia o przerwie w urzędowaniu. Według przyjętej wykładni podstawę obliczeń stanowiło 12 sędziów, co oznaczało, że kworum wynosiło osiem osób. Obecni na posiedzeniu sędziowie jednogłośnie uznali, że warunek ten został spełniony.

Decyzje podjęte podczas posiedzenia

Podczas posiedzenia podjęto uchwałę dotyczącą projektu budżetu Trybunału Konstytucyjnego na 2027 rok. Ponadto wylosowano składy orzekające w sprawach dyscyplinarnych dotyczących prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.

Reakcje koalicji rządowej i polityków obozu władzy

Przedstawiciele koalicji rządowej pozytywnie ocenili posiedzenie, wskazując na konieczność zmian ustrojowych. Tomasz Trela z Nowej Lewicy poparł decyzję sędziów, uznając, że Zgromadzenie Ogólne skutecznie podjęło decyzje, a obywatele mogą to obserwować za pośrednictwem mediów. Podobne stanowisko wyraził europoseł KO Michał Wawrykiewicz, oceniając, że trwa proces przywracania obywatelom niezależnego trybunału po latach dewastacji ustrojowej.

Grupa przestępcza się zgromadziła i uchwaliła, że 2/3 z 15 to 8. Zawstydzają bolszewików

Michał Woś

Krzysztof Brejza skrytykował krytyków posiedzenia, twierdząc, że obóz opozycyjny kolportuje nieprawdziwe doniesienia o rzekomym buncie w policji czy planach wprowadzenia stanu wyjątkowego.

Krytyka ze strony opozycji i środowisk prawniczych

Politycy opozycji i część komentatorów zakwestionowali legalność zgromadzenia i sposób obliczania kworum. Sławomir Mentzen z Konfederacji wskazał, że w posiedzeniu uczestniczyło zaledwie trzech sędziów TK oraz pięć osób podających się za sędziów, które przegłosowały własną liczebność. W późniejszym wpisie polityk dodał, że prawnicy biorący udział w posiedzeniu narazili się na odpowiedzialność przed prokuraturą i opinią publiczną.

Michał Woś skomentował zgromadzenie słowami o grupie przestępczej uchwalającej, że 2/3 z 15 to 8, dodając, że zawstydzają bolszewików. Do krytyki dołączyli inni parlamentarzyści, w tym Radosław Fogiel, Tobiasz Bocheński oraz Piotr Gliński, którzy w ironicznych wpisach w mediach społecznościowych odnosili się do arytmetyki stosowanej podczas obrad. Paulina Matysiak zauważyła natomiast, że problemy z podstawowym liczeniem do piętnastu świadczą o braku wyróżniającej się wiedzy prawniczej.