Wystąpienie ministra na Campusie Polska Przyszłości

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek wziął udział w tegorocznym Campusie Polska Przyszłości w Olsztynie, gdzie odpowiadał na pytania uczestników dotyczące sytuacji w wymiarze sprawiedliwości. Jednym z głównych wątków spotkania była kandydatura Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, zgłoszona w sierpniu przez grupę posłów Koalicji Obywatelskiej. Wcześniej Berek pełnił funkcję ministra do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, z której został odwołany w sierpniu.

Waldemar Żurek pojawił się na wydarzeniu zorganizowanym przez wiceszefa Koalicji Obywatelskiej Rafała Trzaskowskiego, podczas którego poruszono również wątek sędziego Sławomira Patyry.

Minister resortu sprawiedliwości stwierdził, że Maciejowi Berkowi „zrobiono wielką krzywdę”, prezentując go opinii publicznej jako bliskiego znajomego lub prawą rękę ważnych polityków. Przypomniał przy tym, że sam premier Donald Tusk wcześniej publicznie nazywał Berka swoją „prawą ręką” przy egzekwowaniu priorytetów rządowych.

Ocena kompetencji i kwestia niezależności kandydata

Waldemar Żurek zdecydowanie bronił kwalifikacji prawnych i postawy odwołanego ministra, podkreślając, że widział go w akcji i uważa za wybitną postać w tym obszarze. Ocenił, że Berek „potrafi wytknąć każdemu błędy prawne”, określił go mianem „giganta prawa” oraz stwierdził, że może on zostać jednym z najlepszych sędziów, jakich zobaczy Trybunał Konstytucyjny.

Minister zwrócił uwagę, że kandydat nigdy nie należał do żadnej partii politycznej i charakteryzuje się dużą kulturą osobistą oraz sędziowskim charakterem. Warto jednak przypomnieć, że Maciej Berek w przeszłości startował w wyborach parlamentarnych, choć nie uzyskał wówczas mandatu.

Dyskusja wokół karencji dla polityków

Kandydatura Macieja Berka wywołała krytykę ze strony ugrupowań koalicyjnych, w tym Lewicy, której przedstawiciele wskazywali na niezrealizowane zapowiedzi wprowadzenia karencji dla polityków obejmujących funkcje w Trybunale Konstytucyjnym. Przewodnicząca klubu Lewicy Anna Maria Żukowska zarzucała obozowi władzy kontynuowanie praktyk poprzedników pod hasłem odmienności standardów.

Minister Żurek przyznał, że przyjmuje krytykę płynącą ze strony środowisk demokratycznych i zdaje sobie sprawę, że sytuacja ta stanowi argument dla przeciwników politycznych.

Odnosząc się do niedoszłych przepisów o czteroletniej karencji dla członków rządu ubiegających się o stanowiska sędziowskie, prokurator generalny argumentował, że projektowane zapisy miały na celu powstrzymanie typowo partyjnych nominacji politycznych, nawiązując do osób takich jak Krystyna Pawłowicz czy Stanisław Piotrowicz.

Sytuacja w Trybunale Konstytucyjnym i najbliższe plany

Podczas spotkania szef resortu sprawiedliwości odniósł się również do szerszego kontekstu funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego oraz działań prokuratury wobec obecnego kierownictwa instytucji. Wskazał, że kierujący TK Bogdan Święczkowski ma obecnie postawione postępowania karne, a osoby realizujące jego polecenia są przesłuchiwane przez śledczych.

Szef MS podkreślił, że nowo powołani członkowie TK nie chcą wchodzić do budynku w asyście policji, lecz dążą do działania zgodnie z regułami prawa, co jednak wymaga odpowiedniego czasu.

Zdaniem Waldemara Żurka samo wejście nowych sędziów nie oznacza jeszcze pełnego sukcesu instytucjonalnego, ponieważ kluczowy dla przełomu i zwołania Zgromadzenia Sędziów TK będzie wybór ósmego członka. Sejm może zająć się wyborem nowego sędziego już na posiedzeniu rozpoczynającym się 2 września, w związku z upływającą 18 września kadencją sędziego Justyna Piskorskiego, a kontrkandydatem Berka jest zgłoszony przez PiS Artur Kotowski.