Ofensywa Trzeciego Korpusu Armijnego
3. Korpus Armijny Sił Zbrojnych Ukrainy przeprowadził operację ofensywną o nazwie Vivaldi w obwodzie donieckim. Dowódca formacji, generał brygady Andrij Biłecki, przekazał, że działania te prowadzone są w warunkach maksymalnej ciszy informacyjnej i obecnie znajdują się dopiero w swojej pierwszej fazie.
W warunkach ciszy informacyjnej jednostki zlikwidowały ogniska infiltracji przeciwnika i oczyściły 75 km kw. terenu. Kolejne 10 km kw. zostało wyzwolone
W trakcie operacji jednostki ukraińskie zlikwidowały ogniska infiltracji przeciwnika i oczyściły 75 km kw. terenu, a kolejne 10 km kw. zostało wyzwolone. Z obszarów tych usunięto jednostki rosyjskie, w tym w miejscowościach Nowoseliwka, Ołeksandriwka, Jarowa oraz w okolicach Korowijego Jaru. Kluczowym sukcesem było także wyzwolenie wsi Serednie, która znajduje się obecnie pod pełną kontrolą Sił Zbrojnych Ukrainy.
Straty rosyjskie i cele operacji
Według danych przekazanych przez Korpus, działania ofensywne zadały rosyjskim jednostkom poważne straty. Szacuje się, że na tym etapie zlikwidowano około 1500 żołnierzy, ponad 12 000 dronów oraz setki jednostek sprzętu pancernego, systemów artyleryjskich i pojazdów.
Ukraińskie pododdziały bezzałogowców skutecznie zaatakowały również rosyjski system logistyczny. W wyniku tych działań rosyjskie wojska zostały zmuszone do przeniesienia swoich punktów zaopatrzenia w paliwa i smary poza granice Ukrainy, aż do obwodu woroneskiego, gdzie konieczny stał się demontaż rurociągu i relokacja magazynów.
Obecnie w otwartych źródłach pojawia się wiele informacji sugerujących, że ostatecznym celem naszych działań ofensywnych jest dotarcie do brzegów rzeki Żerebieć. Jednak nasza operacja nosi nazwę'Vivaldi'. A Vivaldi, jak wiadomo, ma cztery pory roku. To dopiero pierwsza z nich. Drony, roboty i zmotywowana piechota - tak brzmi pierwsza część'Vivaldiego'
Kontekst strategiczny
Choć spekuluje się, że celem operacji jest dotarcie do rzeki Żerebieć, dowództwo wskazuje na znacznie szerszy horyzont działań. Dodatkowo w obwodzie donieckim ukraińskie siły skutecznie powstrzymały rosyjskie natarcie w pobliżu miejscowości Szandryhołowe.
Sytuację na froncie w szerszym kontekście skomentował Denis Prokopenko, dowódca formacji "Azow". Ostrzegł on przed zimową ofensywą Rosjan, którzy mogą próbować otworzyć nowy front, dążąc do stworzenia tzw. strefy buforowej w obwodach sumskim i czernihowskim oraz kontynuując ataki na Kijów.