Brak zgody na transfer pocisków od sojuszników
Administracja USA wstrzymuje się z wydaniem zgody na przekazanie Ukrainie pocisków przechwytujących, które są niezbędne do skutecznej obrony przed rosyjskimi atakami rakietowymi i dronowymi. Przynajmniej część tego uzbrojenia ma pochodzić z zasobów państw sojuszniczych, jednak ze względu na to, że technologia ta została wyprodukowana w USA, jej reeksport wymaga formalnego zatwierdzenia przez amerykański resort obrony.
Decyzja w tej sprawie spoczywa w rękach sekretarza obrony USA Pete’a Hegsetha. Transfer pocisków z zasobów sojuszniczych wymaga zgody sekretarza obrony USA Pete’a Hegsetha. Według relacji amerykańskich urzędników oraz innych osób zaznajomionych z procedurami, Hegseth formalnie nie odrzucił żadnych wniosków, jednak nie dopełnił wymogów niezbędnych do ich finalnego zatwierdzenia. Jednocześnie podkreślono, że szef Pentagonu kontynuuje pracę nad innymi elementami amerykańskiej pomocy wojskowej dla Kijowa.
Krytyczna sytuacja ukraińskiej obrony powietrznej
Przedstawiciele władz w Ukrainie alarmują, że stan posiadanych zapasów amunicji obronnej jest dramatycznie niski. W ubiegłym tygodniu źródła rządowe przekazały „Washington Post”, że w ukraińskich magazynach pozostało już tylko „kilka” pocisków przechwytujących.
Prezydent Wołodymyr Zełenski wskazał, że obecne wsparcie ze strony Stanów Zjednoczonych jest znacząco niższe niż w okresie administracji Joego Bidena. Według jego danych, USA dostarczają obecnie średnio 12 pocisków do systemów Patriot miesięcznie, co stanowi zaledwie jedną czwartą wolumenu wsparcia przekazywanego wcześniej. Ponadto zmienił się model współpracy: za obecnej administracji USA sprzedają to uzbrojenie Ukrainie, podczas gdy wcześniej było ono przekazywane bezpłatnie w ramach pomocy wojskowej.
Napięcia na linii Trump–Zełenski
Opóźnienia w procesach decyzyjnych administracji USA są interpretowane w kontekście pogłębiającego się konfliktu politycznego między Donaldem Trumpem a Wołodymyrem Zełenskim. Ukraiński przywódca przyznał, że wiele wcześniejszych uzgodnień z Waszyngtonem nie zostało wdrożonych, co skłoniło go do wydania polecenia swojemu zespołowi, aby zintensyfikował kontakty z partnerami w celu wymuszenia przyspieszenia dostaw systemów obrony powietrznej.
Donald Trump otwarcie krytykuje dotychczasowe efekty działań Kijowa w zakresie negocjacji wojennych. Prezydent USA zasugerował, że dla Ukrainy korzystniejsze byłoby wyznaczenie nowego przedstawiciela do rozmów, argumentując, że obecna strategia prowadzi jedynie do dalszych strat ludzkich bez osiągania istotnych celów.