Przebieg katastrofy pod Urdą

Do tragicznego zderzenia pociągów dużych prędkości doszło w środę przed godziną 9 rano w okolicach miejscowości Urda w prowincji Toledo. Składy obsługiwane przez operatorów Renfe oraz Iryo poruszały się na trasie łączącej Madryt z Sewillą. W wyniku kolizji dwa wagony wykoleiły się i spadły ze skarpy, a pociąg AVE uderzył w tył zatrzymanego składu Iryo.

Ofiary i akcja ratunkowa

Władze wspólnoty autonomicznej Kastylii-La Manchy potwierdziły śmierć co najmniej 68 osób, ostrzegając jednocześnie, że bilans ten może być jeszcze wyższy. Do szpitali przetransportowano 53 rannych, przy czym 15 z nich znajduje się w ciężkim stanie. Na miejscu zdarzenia trwały intensywne działania służb, a lokalne władze przygotowały punkty pomocy medycznej w obiektach sportowych.

Przyczyny tragedii i błędy systemowe

Około godz. 8.30 system kontroli automatycznego sterowania pociągami na stacji Urta padł w wyniku błędu komunikacyjnego w trzech komputerach sieci i na odcinku 63 km nie było systemu bezpieczeństwa automatycznego sterowania, co doprowadziło do automatycznego zatrzymania wszystkich pociągów znajdujących się na tym odcinku

Oscar Puente

Minister transportu Oscar Puente wyjaśnił, że przyczyną paraliżu systemu sterowania była awaria komunikacji w trzech komputerach sieci, co wyłączyło system bezpieczeństwa na 63-kilometrowym odcinku. O godzinie 8.36 centrum kontroli wydało zezwolenie na wznowienie ruchu, nakazując pociągowi operatora Renfe jazdę w trybie „na widoczność” mimo czerwonego sygnału. Z ujawnionych nagrań wynika, że maszynista pociągu wyrażał wątpliwości co do bezpieczeństwa tej decyzji, stwierdzając, że „to nie może być normalne”.

Reakcje władz i żałoba

Jestem wstrząśnięty poważnym wypadkiem kolejowym w prowincji Toledo. Moje współczucie, solidarność i wsparcie dla wszystkich ofiar oraz ich rodzin

Pedro Sanchez

Premier Pedro Sanchez ogłosił trzydniową żałobę narodową, która potrwa od 29 do 31 października. Szef rządu podkreślił, że niedopuszczalne jest, aby w ciągu jednego roku w Hiszpanii doszło do dwóch tak poważnych katastrof kolejowych na liniach dużych prędkości, zaznaczając przy tym, że obecne wydarzenia wydają się nie mieć związku ze styczniowym wypadkiem w Andaluzji.

Polskie MSZ poinformowało, że monitoruje sytuację w Hiszpanii, jednak obecnie nie ma danych wskazujących, aby wśród ofiar katastrofy znajdowali się obywatele Polski.