Ethel Caterham oficjalnie przejęła tytuł najstarszej żyjącej osoby na świecie po śmierci brazylijskiej zakonnicy Inah Canabarro Lucas w 2025 roku. Urodzona 21 sierpnia 1909 roku w Shipton Bellinger w hrabstwie Hampshire, seniorka jest świadkiem historii obejmującej ponad stulecie. W roku jej narodzin budowano „Titanica”, a kobiety w Wielkiej Brytanii walczyły o prawa wyborcze. Za jej życia na brytyjskim tronie zasiadało sześciu monarchów, a urząd premiera sprawowało 25 osób.

Z okazji 117. urodzin pani Ethel opublikowała oświadczenie, w którym z humorem podsumowała swoje doświadczenia. „Nawet w wieku 117 lat przeżyłam w tym roku wiele rzeczy po raz pierwszy — od pogłaskania lamy po trzymanie króla za rękę” — napisała jubilatka. W przeszłości seniorka miała okazję spotkać się z królem Karolem III, któremu wyznała, że pamięta jego inwestyturę z 1969 roku.

Sekret długowieczności pani Ethel jest niezwykle prosty. „Nigdy się z nikim nie kłócę. Słucham, a potem robię to, co chcę” — podkreślała wielokrotnie w rozmowach z mediami. Seniorka przez całe życie wykazywała się dużą aktywnością: do 97. roku życia prowadziła samochód, a jako stulatka regularnie grała w brydża. W 2020 roku, w wieku 110 lat, z powodzeniem wyzdrowiała po zakażeniu COVID-19.

Jej życiowa droga była pełna wyzwań i podróży. Jako osiemnastolatka pracowała w Indiach jako opiekunka do dzieci, a później mieszkała w Hongkongu i na Gibraltarze wraz z mężem, wojskowym Normanem Caterhamem. Choć pani Ethel cieszy się dobrym zdrowiem, do pobicia rekordu wszech czasów należącego do Francuzki Jeanne Calment (122 lata) brakuje jej jeszcze pięciu lat.