Kontrowersyjne wsparcie finansowe
Śledztwo wykazało, że Karkonoska Agencja Rozwoju Regionalnego (KARR), samorządowa spółka odpowiedzialna za dystrybucję pożyczek dla przedsiębiorców poszkodowanych podczas powodzi w 2024 roku, przekazała 4,5 mln zł z programu pomocowego zaledwie trzem firmom z miejscowości Dziwiszów na Dolnym Śląsku.
Wśród beneficjentów pomocy znaleźli się mąż Anny Konieczyńskiej – wiceprezeski KARR i polityczki Koalicji Obywatelskiej – a także jej sąsiad oraz właściciel lokalnej telewizji. Według ustaleń opartych na danych straży pożarnej oraz analizach systemów satelitarnych, nieruchomości należące do tych osób nie znajdowały się pod wodą i nie doznały szkód w wyniku powodzi.
Reakcje polityczne i działania służb
W związku z ujawnionymi informacjami Anna Konieczyńska została zawieszona w prawach członka Koalicji Obywatelskiej, o czym poinformował Michał Jaros, szef dolnośląskich struktur partii. Sprawą zajmują się obecnie służby, w tym Centralne Biuro Antykorupcyjne oraz prokuratura. Wniosek o zbadanie nieprawidłowości złożyło również Prawo i Sprawiedliwość.
Premier Donald Tusk odniósł się do sytuacji, deklarując twardą postawę wobec nadużyć i zapowiadając wyciągnięcie konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych za nieprawidłowości przy udzielaniu pomocy po powodzi na Dolnym Śląsku.
Spotkanie z mediami
Przedstawiciele mediów skonfrontowali się z małżeństwem Konieczyńskich w Dziwiszowie. Anna Konieczyńska, pytana o to, czy wstydzi się zaistniałej sytuacji, zakwestionowała zasadność tego pytania. Przyznała, że zawieszenie jej w prawach członka KO było decyzją władz partii.
W tym czasie jej mąż, Piotr Konieczyński, skarżył się na otrzymywany hejt oraz groźby karalne. Porównał falę krytyki, jaka spadła na jego rodzinę, do tragicznej śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Podczas rozmowy unikał odpowiedzi na pytania dotyczące faktycznych szkód powodziowych na jego posesji oraz podstaw przyznania dotacji, sugerując, że sprawę wyjaśni prowadzone śledztwo.
