Pomysł zmiany nazwy oceanu
Podczas niedawnych wystąpień publicznych prezydent Donald Trump wielokrotnie powracał do koncepcji przemianowania Oceanu Atlantyckiego na „Ocean Amerykański”. Podczas wiecu w Missisipi polityk argumentował, że skoro administracja USA doprowadziła już do zmiany nazw zatoki oraz jeziora, teraz przyszedł czas na rzekę i ocean.
Prezydent USA zapewnił jednocześnie, że nie planuje zmiany nazwy rzeki Missisipi, określając taki krok jako „straszny”. W przeszłości prezydent wspominał również o rzece Hudson, jednak w żadnym z tych przypadków nie przedstawił formalnego harmonogramu ani dokumentów rozpoczynających procedurę zmiany nazewnictwa.
Rozmowa z szefem Google
Donald Trump relacjonował swoim zwolennikom, że próbował skontaktować się z Sundarem Pichaiem, dyrektorem wykonawczym Google i Alphabetu, w sprawie aktualizacji nazwy w Google Maps. Szef technologicznego giganta odmówił zmiany nazwy oceanu w Google Maps, argumentując to faktem, że oceany graniczą z wieloma krajami.
, ponieważ graniczą z wieloma krajami. Prezydent uznał więc, że
Po tej rozmowie prezydent USA sugerował, że może zrezygnować z pomysłu dotyczącego Atlantyku lub rozważyć zmianę nazwy Pacyfiku. Google nie potwierdziło publicznie szczegółów tego kontaktu, a wszelkie deklaracje prezydenta na razie pozostają w sferze politycznej retoryki.
Kontekst poprzednich działań
Obecne deklaracje wpisują się w szerszą serię inicjatyw geograficznych podejmowanych przez administrację Trumpa. W 2025 roku zmieniono oficjalną nazwę Zatoki Meksykańskiej na „Zatokę Ameryki”, a Jezioro Ontario zostało w USA nazwane Jeziorem Ameryka w 2026 roku.
Eksperci wskazują na istotną różnicę między obiektami o znaczeniu lokalnym a oceanami, które graniczą z dziesiątkami państw na różnych kontynentach. Ewentualna decyzja Waszyngtonu o zmianie nomenklatury w dokumentach federalnych miałaby ograniczony zasięg i nie oznaczałaby automatycznej zmiany nazewnictwa stosowanego przez społeczność międzynarodową.