Sąd Apelacyjny wydał prawomocny wyrok

Sąd Apelacyjny w Gdańsku rozpatrzył apelację w procesie Wojciecha Olszańskiego, lidera skrajnej organizacji Rodacy Kamraci. Sprawa dotyczyła jego wystąpienia z 13 sierpnia 2022 roku podczas zgromadzenia w Grudziądzu. Sędziowie uznali oskarżonego za winnego publicznego nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym.

Przewodniczącym składu sędziowskiego był sędzia Rafał Ryś, który wyjaśnił w uzasadnieniu, że oskarżony przemawiając do uczestników wiecu, przypisywał osobom narodowości żydowskiej wrogie intencje oraz negatywne cechy. Wypowiedzi te przedstawiały tę grupę jako zagrożenie dla Polski i obrońców kraju zasługujących na śmierć. Olszański śledził przebieg posiedzenia osobiście, bez udziału obrońcy, natomiast na miejscu wspierał go Marcin Osadowski.

Granice wolności słowa a ocena wypowiedzi

Podczas ogłaszania decyzji sąd odwoławczy odniósł się do kwestii wolności wypowiedzi w przestrzeni publicznej. Wskazano, że same poglądy nacjonalistyczne nie podlegają karze, jednak kluczowa jest forma oraz narzędzia wykorzystywane do ich propagowania.

Sąd zwrócił również uwagę, że agresywne treści rozpowszechniane w sieci mogą stanowić poważne zagrożenie i prowokować do fizycznych ataków na polityków, dziennikarzy czy biura poselskie. Jednocześnie sąd drugiej instancji podszedł inaczej do części zarzutów stawianych w pierwotnym akcie oskarżenia. Sąd Apelacyjny wyłączył z opisu czynu wątek dotyczący wypowiedzi Olszańskiego o obywatelach ukraińskich, uznając je za ostrą krytykę mieszczącą się w granicach debaty publicznej.

Zmiana kary i obowiązki skazanego

Korekta zakresu przypisanego czynu wpłynęła na wymiar ostatecznej kary. Sąd Apelacyjny złagodził wyrok pierwszej instancji i wymierzył Olszańskiemu karę 1,5 roku ograniczenia wolności, przy czym w pierwszej instancji w maju 2025 roku orzeczono 2 lata ograniczenia wolności.

Wyrok sądu toruńskiego zapadł w maju 2025 roku i opiewał na dwa lata wolnościowych restrykcji.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku złagodził wyrok pierwszej instancji i wymierzył Olszańskiemu karę 1,5 roku ograniczenia wolności, co oznacza rok i sześć miesięcy wykonywania kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie. Skazany ma również obowiązek opublikowania wyciągu z sentencji wyroku w Biuletynie Informacji Publicznej Sądu Okręgowego w Toruniu przez okres trzech miesięcy. Sąd zwolnił go przy tym z kosztów postępowania odwoławczego oraz opłat za obie instancje, obciążając nimi Skarb Państwa. Po ogłoszeniu prawomocnej decyzji Olszański oświadczył dziennikarzom, że podporządkuje się orzeczeniu.

To jest polski sąd, to jest polski sędzia pod polskim godłem. Ja przyjmuję te warunki. Kto wychodzi na wojnę, musi liczyć się z tym, że mu łeb odstrzelą

Puls Gdańska