Brak środków w projekcie budżetu na 2027 rok

Niemiecki rząd po raz kolejny nie uwzględnił środków na pomoc humanitarną dla żyjących w Polsce ofiar III Rzeszy w projekcie budżetu na 2027 rok. Jak wskazuje „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, szanse na wprowadzenie zmian w dokumencie przed jego ostatecznym uchwaleniem są oceniane jako znikome.

Niemiecki rząd nie przewidział funduszy dla żyjących w Polsce ofiar III Rzeszy w projekcie budżetu na 2027 rok. Informację tę przekazał dziennikarz Stefan Locke na łamach gazety Frankfurter Allgemeine Zeitung. Według jego oceny nawet posłowie Bundestagu, którzy pozytywnie zapatrują się na kwestię wsparcia, uznają wprowadzenie jakichkolwiek korekt do budżetu przed jego ostatecznym uchwaleniem za mało prawdopodobne.

W projekcie budżetu na rok 2027 niemiecki rząd ponownie nie przewidział pieniędzy dla żyjących w Polsce ofiar III Rzeszy

Stefan Locke

Eksperci oraz organizacje pomocowe podkreślają, że w trwającej dyskusji nie chodzi o formalne odszkodowania, lecz o doraźną pomoc humanitarną. Jakub Deka, przewodniczący Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie, wskazuje, że poszkodowani przez niemiecką okupację seniorzy pobierają niskie emerytury i znajdują się pod koniec życia w bardzo trudnych warunkach materialnych.

Historyczne tło i wcześniejsze programy wsparcia

Fundacja Polsko-Niemieckie Pojednanie dysponuje szczegółowym archiwum zawierającym dane o wszystkich polskich ofiarach nazistowskiej wojny i okupacji. Po zjednoczeniu Niemiec w 1990 roku tamtejszy rząd przekazał Polsce jednorazowo 500 milionów marek jako gest solidarności z poszkodowanymi. Środki te jednak bardzo szybko się wyczerpały, ponieważ podzielono je między około 800 tysięcy osób, przy czym wyższe kwoty trafiały do byłych więźniów obozów koncentracyjnych niż do robotników przymusowych.

Kolejne wsparcie uruchomiono w 2000 roku, kiedy to pół miliona Polaków otrzymało świadczenia za pośrednictwem Fundacji Pamięć, Odpowiedzialność, Przyszłość. Wówczas wypłaty wynosiły 15 tysięcy marek dla byłych więźniów obozów, 4400 marek dla robotników przymusowych zatrudnionych w przemyśle oraz 2200 marek dla robotników rolnych. Otrzymanie tych pieniędzy wiązało się jednak z koniecznością rezygnacji z dalszych roszczeń.

Sytuacja życiowa seniorów i reakcja władz w Warszawie

Szef Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie zwraca uwagę, że obecna bieda wielu seniorów ma bezpośredni związek z doświadczeniem pracy przymusowej. W czasie wojny i okupacji młodzi ludzie byli pozbawieni możliwości nauki, zdobycia wykształcenia oraz opanowania zawodu, co negatywnie odbiło się na ich późniejszych dochodach. Dodatkowe fundusze mogłyby wyraźnie ułatwić im ostatnie miesiące życia.

Niemiecki rząd w 2025 roku deklarował gotowość do zbadania możliwości udzielenia wsparcia tej grupie poszkodowanych, a na początku bieżącego roku rozważano kwotę 10 tysięcy złotych rocznie na osobę. Premier Donald Tusk oświadczył wówczas, że jeśli strona niemiecka nie podejmie zdecydowanych kroków, polski rząd rozważy samodzielne sfinansowanie pomocy. Polsko-niemiecka Grupa Kopernik określiła obecne zwlekanie Berlina jako zachowanie zawstydzające i niedopuszczalne. Jakub Deka podkreślił, że mimo niewielkich szans, fundacja nie traci nadziei i będzie dalej apelować o wsparcie, dopóki żyją ofiary.

Demografia ocalałych i dodatkowe trudności

W statystykach dotyczących uprawnionych do pomocy widoczny jest stały spadek, a liczba żyjących polskich ofiar niemieckiej okupacji spadła z około 50 tysięcy w grudniu 2025 roku do nieco ponad 40 tysięcy obecnie.

Przykładem trudnej sytuacji życiowej jest 94-letnia była robotnica przymusowa Amelia L., która utrzymuje się z emerytury wynoszącej 2900 zł i musi opłacać z tego mieszkanie, żywność oraz leki na nowotwór.

Jakub Deka przekazał niemieckiemu radiu WDR, że wśród ocalałych narasta rozgoryczenie, a niektórzy z nich mówią wprost, że Niemcy czekają, aż umrą, by problem sam się rozwiązał.