Sensacyjna porażka Sabalenka w turnieju w Pekinie
Aryna Sabalenka nie wygra prestiżowego turnieju WTA 1000 w Pekinie po tym, jak w meczu trzeciej rundy uległa Czeszce Nikoli Bartunkovej 4:6, 3:6. Młoda czeska tenisistka zaprezentowała bardzo solidną grę, która zaskoczyła wyżej notowaną rywalkę i doprowadziła do szybkiego pożegnania Białorusinki z chińską imprezą.
Spotkanie miało nerwowy przebieg dla rozstawionej z numerem drugim zawodniczki, która w szóstym gemie pierwszego seta zmarnowała aż pięć break pointów. Niewykorzystane szanse zemściły się na Białorusince, a w drugim secie jej frustracja osiągnęła punkt kulminacyjny, gdy po stracie serwisu cisnęła rakietą o kort. Ostatecznie Czeszka przypieczętowała triumf przy pierwszej piłce meczowej.
Reakcje po meczu i dalsze plany Bartunkovej
Po odniesieniu największego zwycięstwa w karierze 20-letnia triumfatorka nie kryła radości, podkreślając, że kluczem do sukcesu było zachowanie spokoju na korcie. Nikola Bartunkova ma 20 lat i zajmuje 34. miejsce w rankingu, co czyni jej wygraną nad czterokrotną mistrzynią Wielkiego Szlema ogromną sensacją.
W kolejnej rundzie Bartunkova zmierzy się z Sinją Kraus, Austriaczką plasującą się na 95. pozycji w światowym zestawieniu. Zwycięstwo nad Sabalenką otwiera przed młodą zawodniczką drogę do dalszej walki o czołowe lokaty w turnieju.
Szersze tło i wcześniejsze niespodzianki w Pekinie
Wypadnięcie Sabalenki to kolejne potężne trzęsienie ziemi w pekińskiej obsadzie, gdyż dzień wcześniej z turnieju sensacyjnie odpadła najwyżej rozstawiona liderka światowych list Elena Rybakina. Reprezentantka Kazachstanu przegrała swój pierwszy mecz w drugiej rundzie z notowaną na 118. miejscu Ormianką Aliną Charajewą. W rywalizacji o końcowy triumf wciąż pozostaje natomiast Iga Świątek, a kibici śledzą również zmagania w turnieju męskim.
