Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji prowadzi intensywne prace nad nowymi procedurami ostrzegania ludności cywilnej. Wiceszef resortu, Wiesław Leśniakiewicz, wyjaśnił, że system ma umożliwić włączanie syren alarmowych w momencie, gdy rosyjskie obiekty powietrzne zmierzają w stronę polskiej granicy, nawet jeśli jeszcze jej nie przekroczyły. Nowe rozwiązanie zakłada, że sygnałom dźwiękowym towarzyszyć będą Alerty RCB oraz komunikaty w mediach, co stanowi istotną zmianę wobec dotychczasowego modelu opartego na reakcji po naruszeniu przestrzeni powietrznej.

Z sondażu przeprowadzonego przez pracownię IBRiS na zlecenie „Rzeczpospolitej” wynika, że 58,7 proc. Polaków popiera takie rozwiązanie. Przeciwko wczesnemu ostrzeganiu opowiada się 27,2 proc. badanych, a 14,1 proc. nie ma zdania. Badanie zrealizowano metodą CATI w dniach 21–22 sierpnia na próbie 1067 osób.

Największe poparcie dla zmian wykazują mieszkańcy województw wschodnich – Podkarpacia, Lubelszczyzny i Podlasia, gdzie za wczesnym uruchamianiem syren opowiada się 71 proc. badanych. Inicjatywa łączy wyborców różnych opcji politycznych: popiera ją 60 proc. zwolenników obozu rządzącego oraz 62 proc. sympatyków opozycji. Wśród osób akceptujących zmiany przeważają kobiety (66 proc.), a wyjątkowo wysokie poparcie odnotowano w pokoleniu Z (18–29 lat), gdzie wynosi ono aż 88 proc.

Prace legislacyjne nad nowym systemem są prowadzone równolegle z działaniami edukacyjnymi. W najbliższą sobotę MSWiA organizuje ogólnopolski trening reagowania, podczas którego mieszkańcy będą mogli zapoznać się z sygnałami alarmowymi, sprawdzić lokalizacje schronów oraz dowiedzieć się, jak przygotować plecak ewakuacyjny.