Seria nalotów na punkt humanitarny
W poniedziałek, 2 listopada, rosyjskie siły przeprowadziły serię ataków z powietrza na miejscowość Komyszuwacha w obwodzie zaporoskim. Rosyjskie siły zaatakowały bombami szkołę w Komyszuwasze pełniącą funkcję punktu pomocy humanitarnej, o czym strona rosyjska doskonale wiedziała.
Potworny rosyjski atak na miejscowość Komyszuwacha w obwodzie zaporoskim. Od rana miejscowość była wielokrotnie bombardowana z powietrza. Uderzenia spadły na szkołę wykorzystywaną do celów humanitarnych - wydawano tam pomoc dla ludności. Po pierwszym zrzucie bomb nastąpił kolejny atak - tym razem z użyciem dziewięciu ładunków - wymierzony bezpośrednio w schron, w którym ukrywali się ludzie
Uderzenie w schron i bilans ofiar
Według relacji ukraińskich władz po pierwszym zrzucie bomb nastąpił kolejny nalot, w trakcie którego Rosjanie użyli dziewięciu bomb w drugim nalocie celującym w schron, w którym ukrywali się cywile. Wstępne informacje mówiły o kilkunastu zabitych, jednak Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych poinformowała o wzroście bilansu śmiertelnego do 26 osób.
Kolejnych 27 osób wciąż uznaje się za zaginione, a akcja ratunkowa na miejscu zdarzenia napotyka na poważne trudności.
Pięć osób zostało rannych. Na miejscu trwa akcja ratunkowa, wciąż poszukujemy ludzi. Sytuacja jest niezwykle trudna
Reakcja władz i apele o stanowczą odpowiedź
Mychajło Semikin, szef Zaporoskiej Obwodowej Administracji Wojskowej, potwierdził, że w operacji użyto co najmniej dziewięciu bomb lotniczych FAB-3000, podkreślając dramatyczny wymiar tragedii i cierpienie rodzin oczekujących na wieści o bliskich.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ocenił, że ten tragiczny krok dowodzi braku woli Kremla do dążenia do pokoju oraz deeskalacji. W odpowiedzi na te wydarzenia wezwał społeczność międzynarodową do zdecydowanej reakcji i wzmocnienia wsparcia dla napadniętego kraju.
W tym samym dniu rosyjskie siły przeprowadziły również inne uderzenia w kraju, atakując osiedle mieszkaniowe w obwodzie sumskim oraz przeprowadzając nalot w obwodzie donieckim, co przyniosło kolejne ofiary i rannych.
