Szykują się roszady i przejęcia kluczowych stanowisk przez policjantów

W Centralnym Biurze Antykorupcyjnym mają nastąpić głębokie zmiany kadrowe, w tym na stanowiskach kierowniczych. Kluczowe piony operacyjne i dowódcze w biurze mają zostać obsadzone przez doświadczonych policjantów wywodzących się z Centralnego Biura Śledczego Policji. Departament Operacyjny-Śledczy ma trafić pod kierownictwo inspektora Łukasza Fołty, który do tej pory sprawował funkcję zastępcy komendanta CBŚP.

Dotychczas zarządzający tym departamentem Antoni Czeluśniak ma pozostać w strukturach instytucji, jednak zostanie przeniesiony na inne stanowisko. Reorganizacja nie ograniczy się wyłącznie do centrali, gdyż zmiany obejmą również szefa warszawskiej delegatury CBA oraz poziomy naczelników w centrali biura. Wszystkie te funkcje mają zostać powierzone policjantom przechodzącym z CBŚP.

Z ustaleń wynika również, że CBA realizuje obecnie kontrole w placówkach medycznych na obszarze województwa mazowieckiego, a do sprawnej realizacji tych zadań niezbędne jest wsparcie kadrowe ze strony doświadczonych śledczych z wyższymi kwalifikacjami. Za przygotowaniem nowego układu personalnego stoi wiceszef CBA, nadinspektor Cezary Luba, który przed przejściem do biura kierował pracami CBŚP.

Rzecznik Jacek Dobrzyński poinformował również, że nie ma mowy o dymisji obecnego szefa CBA Tomasza Strzelczyka, który pozostanie na sprawowanym stanowisku.

Przyczyny zmian i kontrowersje wokół Szpitala Południowego

Według informacji przekazanych przez Radio ZET, bezpośrednim impulsem do wprowadzenia zmian w strukturach agencji miały stać się wydarzenia wokół Warszawskiego Szpitala Południowego. Informator rozgłośni zaznacza, że instytucja wymaga głębokich zmian. Biuro musi zostać przewietrzone, ponieważ po aferze ze Szpitalem Południowym w Warszawie wyszło na jaw, że biuro miało wcześniej informacje operacyjne o nieprawidłowościach w szpitalu.

Do doniesień tych odniósł się rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński. W opublikowanym wpisie zaznaczył, że przeprowadzane i planowane wcześniej zmiany kadrowe w CBA nie mają nic wspólnego ze sprawą Szpitala Południowego, gdzie agenci CBA podjęli czynności w czerwcu na polecenie prokuratury. Rzecznik dodał, że zmiany zapowiadał dużo wcześniej minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak i są związane z wetem prezydenta do likwidacji CBA.

Koncepcja odpolitycznienia i przyszłość formacji

Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak o zmianach dotyczących przyszłości CBA mówił na początku sierpnia, zapowiadając przedstawienie we wrześniu pakietu odpolitycznienia CBA. Służba powinna skoncentrować się na walce z korupcją i uwolnić od politycznego obciążenia, a bagaż, jaki ma na sobie ta służba, trzeba zdjąć. Siemoniak zwrócił uwagę na dysonans polegający na tym, że istnieją cztery służby od bezpieczeństwa narodowego i jedna służba o charakterze de facto policyjnym.

Podkreślił, że chce, aby współpraca CBA z policją w kwestii spraw korupcyjnych była bardzo bliska, czemu służy między innymi przejście generała Luby na wiceszefa CBA. Minister ocenił, że dzisiejsza przestępczość korupcyjna jest inna niż kilkanaście lat temu i przenika się ze wszystkimi rodzajami przestępczości, z tym z praniem pieniędzy, handlu ludźmi i narkotykami.

Zaznaczył ponadto, że w związku z bagażem, jaki ma na sobie CBA, jak na przykład afera dotycząca Pegasusa, na biuro powinny zostać nałożone pewne bezpieczniki.