Sprzeciw Wrocławia i Lublina

Lwowska Rada Obwodowa podjęła uchwałę ustanawiającą rok 2027 Rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii, Romana Szuchewycza oraz Ołeha Olżycza. Decyzja ta wywołała natychmiastową falę krytyki ze strony polskich samorządowców i polityków. Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk wydał specjalne oświadczenie, w którym wyraził głęboki sprzeciw wobec tego kroku, podkreślając, że uhonorowanie formacji odpowiedzialnej za ludobójstwo Polaków na Wołyniu i w Galicji Wschodniej jest moralnie niedopuszczalne.

Milczenie o zbrodniach na polskiej ludności nie może być ceną za dobre relacje między naszymi narodami

Jacek Sutryk

Prezydent Lublina Krzysztof Żuk skierował oficjalne pismo do Jurija Chołoda, p.o. przewodniczącego Lwowskiej Rady Obwodowej. W dokumencie opublikowanym 21 października 2026 roku zaapelował o wycofanie przyjętej uchwały oraz podjęcie dialogu opartego na rzetelnych badaniach historycznych. Wskazał, że decyzja radnych jest bolesna dla rodzin ofiar i nie może być akceptowana.

Granice solidarności a pamięć historyczna

Władze obu polskich miast partnerskich Lwowa przypomniały o wieloletnim wsparciu, jakiego Polacy udzielają Ukrainie w obliczu rosyjskiej agresji. Prezydent Wrocławia zaznaczył jednak, że walka o wolność własnego narodu nie może usprawiedliwiać zbrodni popełnionych na bezbronnej ludności. Podkreślił również, że Lwowska Rada Obwodowa jest instytucją odrębną od władz samego miasta Lwowa, dlatego nie należy przypisywać odpowiedzialności za tę decyzję merowi Andrija Sadowemu.

Stanowisko dotyczące uchwały lwowskich radnych zajął wcześniej premier Donald Tusk. Z kolei Instytut Pamięci Narodowej zdecydowanie skrytykował inicjatywę, przypominając o historycznej odpowiedzialności dowódcy UPA za zbrodnie na cywilach.