Głos Jarosława Kaczyńskiego w sprawie Węgier
Jarosław Kaczyński odniósł się do sytuacji politycznej na Węgrzech, wskazując na zatrzymanie Balázsa Búsa, byłego burmistrza III dzielnicy Budapesztu i działacza Fideszu. Prezes PiS określił te działania jako polityczną zemstę i wykorzystywanie wymiaru sprawiedliwości wobec konkurentów politycznych.
„Zemsta polityczna? Polityczne wykorzystywanie wymiaru sprawiedliwości? Szykany wobec konkurentów politycznych? Brzmi znajomo…” – zauważa szef PiS. Kaczyński podkreślił, że Bús jest postacią zasłużoną dla relacji z Polską, gdyż upamiętniał w Budapeszcie m.in. ofiary Katynia oraz błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszkę.
Prezes PiS ocenił, że obecne węgierskie władze, na czele z premierem Péterem Magyarem, stosują metody podobne do tych, które zarzuca Donaldowi Tuskowi w Polsce. „Nagonka ewidentnie ma podtekst polityczny i zmierza do szykanowania opozycji. Wszystko wskazuje na to, że nowy węgierski premier Péter Magyar podąża drogą Tuska, co najprawdopodobniej nie najlepiej rokuje dla jego politycznej przyszłości. Widzimy to już w Polsce. Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie…” – wskazał polityk.
Kulisy śledztwa i stanowisko Balázsa Búsa
Balázs Bús to wieloletni polityk Fideszu, który sprawował urząd burmistrza III dzielnicy Budapesztu w latach 2006–2019, a następnie pełnił m.in. funkcję wiceprzewodniczącego Narodowego Funduszu Kultury. Został on zatrzymany 23 czerwca 2026 roku w ramach śledztwa dotyczącego nieprawidłowości przy wypłacie ponad 17 miliardów forintów dotacji z tego funduszu, a dwa dni później sąd zdecydował o jego aresztowaniu.
Pod koniec lipca 2026 roku Bús usłyszał dodatkowe zarzuty w odrębnym postępowaniu dotyczącym korupcji w Óbudzie, w którym według prokuratury miał przyjąć 150 milionów forintów łapówek. Przebywając w więzieniu w Segedynie, były burmistrz opublikował oświadczenie, w którym stwierdził, że jest więźniem politycznym systemu Tiszy. Uważa on, że oskarżenia są próbą politycznej zemsty, a jego jedyną winą jest przynależność do partii Viktora Orbána.
Bús zarzucił premierowi Magyarowi kłamstwo w sprawie rzekomego zniknięcia 17 miliardów forintów z Narodowego Funduszu Kultury, twierdząc, że w chwili przekazania funduszu nowej władzy w kasie pozostawało ponad 10 miliardów forintów. Swoją sytuację porównał do komunistycznych represji, cytując słowa Gyuli Illyésa: „gdzie jest tyrania, tam jest tyrania”.
Bús ogłosił, że 13 lipca na Węgrzech przestała istnieć praworządność.
Kontekst zmian ustrojowych
Sprawa aresztowania Búsa zbiegła się w czasie z istotnymi zmianami w strukturach państwowych Węgier, w tym z zakończeniem kadencji prezydenta Tamása Sulyoka i wyborem nowej głowy państwa zgodnie z konstytucyjnymi procedurami.