Przebieg tragedii na węgierskiej autostradzie
Do tragicznego zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę na autostradzie M3, łączącej Budapeszt z północno-wschodnią częścią Węgier. Informację o tym, że uczestnikami wypadku byli Polacy podróżujący autokarem, potwierdziły władze węgierskie. Bilans zdarzenia jest tragiczny. Rzecznik polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych poinformował, że w wyniku wypadku zginęło 12 osób. Siedem osób przebywa w szpitalach w stanie ciężkim, a pozostali pasażerowie doznali lżejszych obrażeń.
Parafianie z Siedlisk wśród ofiar
Część pasażerów autokaru pochodziła z podkarpackiej miejscowości Siedliska. Proboszcz tamtejszej parafii, ks. Krzysztof Kochanowicz, potwierdził, że docierają do niego niepokojące informacje dotyczące jego parafian. Duchowny zaznaczył jednak, że nie dysponuje jeszcze pełną, oficjalną listą ofiar. Według niezweryfikowanych danych wśród osób, które straciły życie, może być pięcioro parafian z Siedlisk. Choć nieoficjalnie podano mu niektóre nazwiska, pewność ma jedynie w przypadku jednej osoby, której rodzina osobiście odwiedziła go w niedzielny poranek.
Organizacja wyjazdu i stan rodzin
Proboszcz zaznaczył, że pielgrzymka nie była organizowana przez parafię św. Józefa w Siedliskach. Według posiadanej przez niego wiedzy, grupa zorganizowała wyjazd prywatnie, prawdopodobnie przy udziale zewnętrznej firmy. Ks. Kochanowicz dodał, że wśród ofiar wymienia się głównie osoby starsze, w wieku powyżej sześćdziesięciu lat. Sytuacja w Siedliskach jest bardzo napięta, a rodziny uczestników wyprawy są w ogromnym roztrzęsieniu. Bliscy wciąż żyją nadzieją, czekając na oficjalne potwierdzenie informacji.
Reakcje lokalnej społeczności
W obliczu tragedii w Siedliskach podjęto decyzję o odwołaniu niedzielnych mszy. Ponadto wójt odwołał zaplanowane na niedzielę dożywki gminne w miejscowości Straszydło. Jak podkreślił proboszcz, w tak trudnym czasie jedyną formą wspólnego wsparcia pozostaje modlitwa.
