Powrót talibów do władzy
Piętnastego sierpnia 2021 roku siły talibów zajęły Kabul, co doprowadziło do upadku rządu wspieranego przez Zachód. Wydarzenie to nastąpiło w obliczu wycofania się z Afganistanu koalicji międzynarodowych wojsk, w tym kontyngentów USA oraz Polski. W procesie przejmowania kontroli nad krajem doszło do dramatycznych scen na lotnisku w stolicy, gdzie tysiące Afgańczyków próbowało opuścić terytorium państwa.
Historycznie talibowie rządzili Afganistanem już w latach 1996-2001. Ich pierwszy okres władzy zakończył się interwencją sił NATO po zamachach na World Trade Center z 11 września 2001 roku, za którymi stała organizacja Al-Kaida, goszczona wówczas przez fundamentalistyczny reżim.
Niedotrzymane obietnice i systemowa dyskryminacja
Przed ponownym przejęciem władzy talibowie deklarowali publicznie, że nie zamierzają ograniczać kobietom dostępu do edukacji, pracy czy aktywności w życiu publicznym. Podkreślali jednak, że wszelkie działania będą realizowane w zgodzie z ich własną interpretacją zasad islamu. Rzeczywistość po 2021 roku okazała się radykalnie inna. Wkrótce po zajęciu Kabulu dziewczynkom bezterminowo odebrano prawo do nauki powyżej szóstej klasy szkoły podstawowej, a następnie zakazano kobietom kształcenia uniwersyteckiego.
Rzecznik talibów Zabihullah Mudżahid konsekwentnie zapewnia, że obecne władze rzekomo pracują nad stworzeniem warunków, w których kobiety mogłyby wrócić do edukacji zgodnie z prawem szariatu.
Życie pod rządami 100 dekretów
Agencja ONZ Kobiety (UN Women) alarmuje, że Afganistan pozostaje jedynym państwem na świecie, w którym dziewczęta nie mogą uczęszczać do szkół średnich, a kobiety studiować. Od czasu powrotu do władzy talibowie wydali ponad 100 dekretów wymierzonych w kobiety i dziewczynki. Wśród wprowadzonych restrykcji znalazły się m.in. zakazy wstępu do parków, łaźni publicznych, siłowni, a także uprawiania sportu czy podróżowania na większe odległości bez męskiego opiekuna.
Z badań ONZ wynika, że ponad połowa kobiet w Afganistanie wychodzi z domu nie częściej niż dwa razy w miesiącu, a niemal 75 proc. z nich nie czuje się bezpiecznie bez męskiej eskorty. Specjalna przedstawicielka agencji, Susan Ferguson, ostrzegła, że niedobory finansowe mogą doprowadzić do zamknięcia działalności przez ponad połowę organizacji zajmujących się prawami kobiet.
Przyszłość Afganistanu pod znakiem zapytania
Choć ONZ przyznaje, że w Afganistanie odnotowano wzrost stabilności po wycofaniu wojsk obcych, eksperci wskazują na niebezpieczne fundamenty tego stanu. Trwała stabilizacja kraju nie będzie możliwa, dopóki władze nie zapewnią kobietom podstawowych praw oraz nie rozwiążą problemu terroryzmu. Obecnie kluczowym wyzwaniem pozostaje kwestia dalszego finansowania programów pomocowych dla afgańskich kobiet. ONZ apeluje do międzynarodowych darczyńców o nieograniczanie środków, aby uniknąć załamania działalności organizacji społeczeństwa obywatelskiego.