Walka z agresywnym nowotworem i powrót do domu

Adrian Szymaniak zdobył popularność dzięki udziałowi w programie Ślub od pierwszego wejrzenia, gdzie poznał Anitę Szydłowską. Para stworzyła trwały związek, doczekała się dwójki dzieci i stała się jednym z największych sukcesów formatu. W 2025 roku u Adriana zdiagnozowano glejaka IV stopnia, czyli agresywnego nowotworu mózgu. Przeszedł on operację wycięcia guza, chemioterapię oraz radioterapię, a o kolejnych etapach leczenia informował w mediach społecznościowych.

W pewnym momencie sytuacja ponownie się skomplikowała, a sam zainteresowany przyznał, że guz okazał się na tyle odporny, że znalazł sposób na tabletkę, którą przyjmuje. Z kolei jego partnerka wyznała, że nie spodziewała się konieczności publicznego dzielenia się tak ciężkimi przejściami, ponieważ rodzina wolała przeżywać to wszystko w ciszy i bez rozgłosu. Najnowsze informacje opublikowano na oficjalnej stronie internetowej zbiórki prowadzonej na rzecz leczenia pacjenta.

Po kolejnej hospitalizacji Adrian wrócił do domu, gdzie otoczony jest całodobową i profesjonalną opieką. Przy uczestniku programu pracuje zespół medyczny, w tym pielęgniarki, opiekunowie medyczni oraz rehabilitanci, a także jego najbliższa rodzina.

Przystosowanie domu i koszty terapii

Aby zapewnić choremu odpowiednie warunki, bliscy musieli dostosować przestrzeń domową do jego aktualnych potrzeb. W budynku pojawił się specjalistyczny sprzęt medyczny i rehabilitacyjny oraz rozwiązania ułatwiające codzienne funkcjonowanie i przemieszczanie się.

Działania te wiążą się z bardzo dużymi kosztami, które częściowo udaje się pokrywać dzięki darczyńcom. Za pośrednictwem serwisu pomagam.pl zbierane są fundusze m.in. na kosztowną terapię TT Fields Optune, polegającą na wykorzystaniu zmiennych pól elektromagnetycznych, której miesięczny koszt wynosi około 120 tysięcy złotych.

Ostrożnie optymistyczne wieści o leczeniu

W najnowszych komunikatach przekazano, że stan Adriana powoli się poprawia dzięki rehabilitacji, leczeniu i codziennej trosce. Mężczyzna przyjął kolejne dwie dawki chemioterapii, które obejmowały zarówno wlewy, jak i leczenie uzupełniające w tabletkach. Bliscy podkreślają, że każdy dzień jest walką o mały ruch, jedno słowo lub odrobinę większą samodzielność.

Rodzina informuje, że wyniki pacjenta się poprawiają, a wszyscy zaangażowani w dalszym ciągu wierzą w odzyskanie przez niego sprawności i pokonanie choroby. W oświadczeniu podziękowano również za dotychczasowe wsparcie, wpłaty, wiadomości oraz cichą obecność, która daje największą siłę w tym trudnym czasie.