Założenia rządowego programu i planowane stawki CIT

Rząd szuka sposobu, w jaki pokryć wydatki na mrożenie cen paliw i jednocześnie zwiększenie wsparcia dla branż energochłonnego przemysłu. Z opublikowanych w czwartek na stronach Kancelarii Prezesa Rady Ministrów założeń do projektu ustawy o udzielaniu wsparcia na obniżenie cen energii dla przemysłu energochłonnego wynika, że stawka podatku dochodowego od osób prawnych dla największych firm energetycznych i paliwowych ulegnie czasowej podwyżce.

Zgodnie z rządową propozycją stawka CIT, wynosząca obecnie 19 proc., wzrośnie do 30 proc. w 2027 r., do 26 proc. w 2028 r. i do 23 proc. w 2029 r. W 2030 roku, począwszy od czwartego roku podatkowego rozpoczynającego się po wejściu w życie projektowanych zmian, nastąpi powrót do podstawowej stawki.

Nowe regulacje objąć mają przedsiębiorstwa osiągające roczne przychody powyżej 50 mln euro, które zajmują się wydobyciem gazu ziemnego lub ropy naftowej, obrotem paliwem gazowym lub obrotem gazem ziemnym z zagranicą, handlem ropą naftową, wytwarzaniem paliw ciekłych oraz obrotem tymi paliwami, a także przesyłaniem i dystrybucją energii elektrycznej przez największe podmioty mające ponad 100 tysięcy odbiorców.

Budżet całego programu pomocowego szacowany jest na 4,8 mld zł w latach 2027-2030, z czego przewidziano 800 mln zł w 2027 r., po 1,6 mld zł w 2028 i 2029 r. oraz 800 mln zł w 2030 r. W rządowym wykazie prac wprost wskazano, że efektem zmiany będzie poprawa wyniku sektora finansów publicznych oraz ograniczenie ryzyka przekroczenia w przyszłości przez państwowy dług publiczny ustawowych poziomów.

Szacunki analityków rynkowych i reakcje giełdowe

Analityk Michał Kozak z DM Trigon szacuje, że Orlen zapłaciłby w ramach nowego podatku najwięcej, bo około 5 mld zł, co przełożyłoby się na spadek wartości wyceny spółki o 2 proc. W 2027 roku płocki koncern zapłaciłby więcej podatku o 3 mld zł, w 2028 roku o 1,6 mld zł, a w 2029 roku o 0,7 mld zł. Wpływ ten wynika z wyższego CIT na rafinację, wydobycie i dostawy, połowę segmentu dystrybucji energii oraz część rynku detalicznego.

W przypadku pozostałych spółek energetycznych kalkulacje są bardziej skomplikowane ze względu na dystrybucję lub rozliczenia w ramach podatkowej grupy kapitałowej. Według analityka DM Trigon wpływ gotówkowy w latach 2027-2029 na PGE szacowany jest na około 0,7 mld zł, na Eneę na 0,4 mld zł, a na Tauron na 0,6 mld zł, co implikowałoby około 3-procentowy wpływ na rynkową kapitalizację tych podmiotów.

Analitycy Erste Group szacują, że zaproponowana przez rząd tymczasowa podwyżka CIT może oznaczać spadek zysków dużych firm z sektora energetycznego, paliwowego i gazowego w latach 2027-2029 odpowiednio o 14, 9 i 5 proc. W raporcie podkreślono, że w przypadku Orlenu rzeczywisty wpływ może okazać się nieco mniejszy, ponieważ część zysków grupy generowana jest poza granicami Polski.

W piątek 21 sierpnia spółki energetyczne rozpoczęły sesję giełdową od spadków w granicach 1 proc., przy czym rynek w przypadku Orlenu zdążył już wcześniej zdyskontować to ryzyko, a akcje konkurencyjnego Unimotu wzrosły o ponad 2 proc.

Zmiany w opłatach koncesyjnych dla branży energetycznej

Niezależnie od podwyżki CIT, w wykazie prac rządu opublikowano założenia do projektu nowelizacji Prawa energetycznego przygotowanego przez Ministerstwo Energii. Resort argumentuje, że dotychczasowe opłaty koncesyjne i przedkoncesyjne nie były waloryzowane, przez co ich realna wartość spada, w związku z czym przedsiębiorstwa energetyczne zapłacą za koncesje więcej. Projektowane zmiany zakładają podwyższenie minimalnej opłaty przedkoncesyjnej oraz koncesyjnej z 1 tysiąca do 5 tysięcy złotych.

Dodatkowo opłaty te mają być corocznie waloryzowane średniorocznym wskaźnikiem cen towarów i usług konsumpcyjnych z poprzedniego roku kalendarzowego, który określany jest przez Główny Urząd Statystyczny. Nowe przepisy przewidują również rezygnację z określania górnego limitu opłat koncesyjnych.

W założeniach wskazano, że rozwiązanie to dostosuje wysokość wpłacanych sum do przychodów osiąganych przez najbogatsze podmioty, co przyczyni się do równego traktowania i zwiększenia konkurencyjności między przedsiębiorstwami. System opłat ma zostać także uszczelniony poprzez zmiany w zwolnieniach dla odnawialnych źródeł energii.

Zwolnienie z opłat przysługiwać ma firmom wytwarzającym energię z OZE tylko wtedy, gdy łączna moc wszystkich ich instalacji nie przekracza 5 MW, co ma zapobiec sztucznemu dzieleniu działalności na odrębne spółki celowe w celu unikania opłat. Projekt wprowadza również do ustawy współczynniki służące do obliczania opłat, które na wniosek Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki mają być dziesięciokrotnie wyższe od stosowanych obecnie.