Rola świadka w systemie ratownictwa

Ratownicy od lat przypominają, że pierwszym i najważniejszym ogniwem całego systemu ratownictwa wcale nie jest nadjeżdżający ambulans, lecz sam świadek zdarzenia. To właśnie ta osoba w pierwszej kolejności dzwoni po pomoc, rozpoczyna resuscytację krążeniowo-oddechową, tamuje krwotok lub poszukuje defibrylatora AED. Im szybciej świadek podejmie zdecydowane działanie, tym większe są szanse na przeżycie poszkodowanego. Właśnie z myślą o takich sytuacjach powstała aplikacja Pierwszy Ratownik.

Jej zadaniem jest błyskawiczne przekazanie informacji o potencjalnym zagrożeniu życia tym osobom, które znajdują się w bezpośrednim pobliżu i posiadają odpowiednie przeszkolenie medyczne. Jednocześnie aplikacja w intuicyjny sposób prowadzi użytkownika do połączenia z numerem alarmowym 112, nie zastępując przy tym profesjonalnych służb ratowniczych, a jedynie sprawiając, że pierwsza pomoc rozpoczyna się znacznie wcześniej.

Statystyki i cele programu Związku OSP RP

Program ten jest rozwijany przez Związek Ochotniczych Straży Pożarnych RP. Obecnie z aplikacji korzysta około 20 tysięcy użytkowników, z czego blisko 5 tysięcy stanowią zweryfikowani Pierwsi Ratownicy. Organizacja podkreśla jednak, że wzrost tych liczb nie ma służyć statystykom, lecz temu, aby w chwili kryzysu zawsze ktoś znajdował się wystarczająco blisko, by móc realnie pomóc.

Twórcy inicjatywy przypominają, że aplikację warto zainstalować jeszcze zanim faktycznie dojdzie do sytuacji kryzysowej. W momencie zagrożenia nie ma bowiem czasu ani na naukę obsługi programu, ani na zakładanie konta. Dostępne są wersje na systemy Google Play oraz App Store.

Gotowość społeczna i perspektywy rozwoju

Do korzystania z aplikacji nie trzeba być profesjonalnym ratownikiem medycznym. Narzędzie zostało zaprojektowane z myślą o każdym, kto pragnie zwiększyć bezpieczeństwo swojej rodziny oraz najbliższego otoczenia. Osoby, które posiadają odpowiednie przeszkolenie, mogą dodatkowo dołączyć do lokalnej sieci Pierwszych Ratowników.

Im więcej takich przygotowanych osób będzie w danej gminie czy powiecie, tym większa szansa, że skuteczna pomoc zostanie uruchomiona już w pierwszych minutach po zdarzeniu - mówi Waldemar Pawlak, prezes Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP. Kolejnym kluczowym etapem całego programu ma być systematyczny rozwój lokalnych społeczności, które będą silnie skupione wokół idei pierwszej pomocy.

ZOSP RP zamierza aktywnie zachęcać samorządy, placówki oświatowe, pracodawców oraz różnorodne organizacje społeczne do organizowania pokazów działania aplikacji oraz promowania jej wśród szerokiego grona mieszkańców. Głównym założeniem pozostaje przekonanie, że w sytuacji zagrożenia życia decydująca jest nie tylko sprawność zawodowych służb, ale również gotowość ludzi będących najbliżej.

Dodatkowo organizatorzy podkreślają, że oprogramowanie zostało zoptymalizowane pod kątem szybkości działania w sytuacjach ekstremalnych.