Wstrzymanie ceł i wstępne porozumienie

Prezydent USA Donald Trump poinformował we wtorek wieczorem o wstrzymaniu na okres trzech dni 50-procentowych ceł na część importu z Kanady. Zapowiadane taryfy miały zacząć obowiązywać w środę 19 sierpnia.

"Wstrzymałem 50-procentowe cła na Kanadę, które miały wejść w życie jutro rano na okres trzech dni, ponieważ Kanada i USA - pod warunkiem sfinalizowania dokumentów - ZAWARŁY POROZUMIENIE! Wielki rurociąg Keystone XL, dawno temu pogrzebany przez Śpiącego Joe Bidena, może zostać wskrzeszony!" - napisał Donald Trump w serwisie społecznościowym Truth Social.

W sprawie ceł natomiast Trump zapowiadał 20 lipca, że od 19 sierpnia zaczną obowiązywać na niektóre towary z Kanady: od wina, przez kije hokejowe, po cement.

Chcąc uderzyć w sąsiednie państwo, Donald Trump skorzystał z zapisów ustawy taryfowej z 1930 r., gdzie jeden z przepisów pozwala prezydentowi USA nałożyć cła sięgające 50 proc. bez zgody Kongresu, jeśli uzna, że dany kraj dyskryminuje produkty ze Stanów Zjednoczonych.

Kulisy negocjacji i szczegóły nowej umowy

Trump tłumaczył dziennikarzom, dlaczego zdecydował się na trzydniowe wstrzymanie części ceł. Odłożyliśmy to o trzy dni, ponieważ sądzę, że mamy porozumienie z premierem, dobre porozumienie dla wszystkich, co jest dobre - powiedział amerykański przywódca.

Wcześniej tego dnia prezydent przekonywał, że amerykańscy rolnicy i przedsiębiorstwa nie będą płacić żadnych ceł przy eksporcie do Kanady. Trump powiedział też, że rozważa obniżenie ceł na kanadyjską stal i aluminium do poziomu ceł obowiązujących w przypadku innych państw.

Agencja Reuters, powołując się na źródło, napisała, że negocjowana umowa handlowa ma obniżyć podstawową stawkę ceł na samochody i ciężarówki produkowane w Kanadzie z 25 proc. do 15 proc., a także zmniejszyć podstawową stawkę ceł na kanadyjską stal i aluminium z 50 proc. do 25 proc., przy jednoczesnym pojawieniu się kwoty importowej przy obniżeniu taryf na stal.

Jak podaje "Wall Street Journal", kanadyjskie władze uznają obniżenie ceł na sektory takie jak stal, aluminium, drewno oraz samochody za jeden z priorytetów rozmów i warunek własnych ustępstw wobec żądań USA, przy czym szczegóły umowy mogą się jeszcze zmienić, a termin wyznaczony przez prezydenta upływa po północy czasu wschodnioamerykańskiego w nocy z piątku na sobotę.

Tło sporu handlowego i kwestia rurociągu Keystone XL

Napięcia handlowe między oboma państwami nasiliły się w lipcu, a Biały Dom uzasadniał decyzję o taryfach dyskryminacją amerykańskich towarów. Wcześniejsze doniesienia i szacunki wskazywały, że nowe cła mogły objąć import o wartości około 30 miliardów dolarów kanadyjskich, podczas gdy nowsze relacje medialne mówiły o kwocie 20 miliardów dolarów.

W uzasadnieniu decyzji Biały Dom napisał, że Ottawa dyskryminuje amerykańskie produkty, wskazując na przemysł motoryzacyjny, mleczarski i alkoholowy, w tym zasady kwotowego zarządzania produkcją mleczną w Kanadzie oraz wstrzymanie importu amerykańskich alkoholi i win przez kanadyjskie prowincje.

W ostatnich dniach Trump mówił również o tym, że Kanada powinna ponieść koszty zanieczyszczenia powietrza po pożarach lasów, jednak wysoki rangą przedstawiciel prezydenckiej administracji podkreślił w rozmowie z portalem Axios, że cła nie mają związku z pożarami, a rozwiązania w tej sprawie wciąż są analizowane.

Omawiany rurociąg Keystone XL miał transportować kanadyjską ropę do amerykańskich rafinerii. Pierwsza administracja Trumpa dała zielone światło na jego realizację, jednak zgodę na budowę odwołał na początku swojego urzędowania Joe Biden.

Reakcje polityczne i nastroje społeczne w Kanadzie

Premier Kanady Mark Carney rozmawiał z Donaldem Trumpem we wtorek na kilka godzin przed możliwym wprowadzeniem ceł, a biuro prasowe kanadyjskiego premiera informowało, że rozmowa była elementem trwających negocjacji. Kanadyjskie media podawały również, że Carney i Trump rozmawiali na ten temat w poniedziałek, a premier stwierdził wtedy, że rozmowy z USA są bardzo intensywne i delikatne oraz zapewnił, że Kanada ma plan na wypadek wejścia w życie ceł.

Kiedy w lipcu Trump zagroził nałożeniem ceł, premier Mark Carney zadeklarował gotowość Kanady do negocjacji, zapowiadając jednocześnie ochronę krajowej gospodarki i zaznaczając, że nie wyklucza podjęcia działań odwetowych.

Z opublikowanego we wtorek badania ośrodka Leger, podanego przez agencję The Canadian Press, wynika, że obywatele Kanady oczekują od rządu asertywności. 56 proc. ankietowanych jest przeciwnych jakimkolwiek ustępstwom wobec Stanów Zjednoczonych, przy czym największy sprzeciw deklarują mieszkańcy prowincji Quebec oraz kobiety, podczas gdy zaledwie 15 proc. badanych uważa, że to kanadyjski rząd zachowuje się agresywnie wobec USA.