Mechanizm powstawania pożarów
Ekstremalne fale upałów i susza w Grecji doprowadziły do serii pożarów, które objęły ogromne obszary kraju. Choć przyczyny zaprószenia ognia są zróżnicowane, coraz częściej wskazuje się na starzejącą się sieć elektroenergetyczną. Mimo że awarie sieci nie stanowią większości wszystkich incydentów, to właśnie one odpowiadają za najbardziej dewastujące pożary.
Do iskrzenia dochodzi najczęściej w warunkach silnego wiatru oraz wysokiego zapotrzebowania na energię, co w połączeniu z trudnym terenem prowadzi do błyskawicznego rozprzestrzeniania się płomieni. Statystyki dotyczące skali zniszczeń są alarmujące. Według danych przytaczanych przez Eliasa Tziritisa z WWF, pożary powiązane z infrastrukturą energetyczną odpowiadają za około 75 proc. powierzchni spalonej w Grecji w 2025 roku.
Ekspert zaznacza, że choć statystycznie większość pożarów ma inne źródło, to sieć energetyczna generuje największe straty, odpowiadając za sześć na dziesięć poważnych incydentów.
Przyczyny awarii i zaniedbania
Kluczowym problemem pozostaje przestarzała infrastruktura napowietrzna, zainstalowana przed dekadami i przebiegająca przez tereny leśne. Ryzyko awarii wzrasta przy zwisających przewodach, kontakcie z roślinnością oraz osadzaniu się pyłu na urządzeniach. Krytycy, w tym emerytowany generał straży pożarnej Christos Kalogeropoulos, wskazują na zbyt wolne tempo zakopywania linii dystrybucyjnych. Historycznie, decyzja o budowie sieci napowietrznej w latach 60. była podyktowana oszczędnościami, a kryzys finansowy z 2009 roku dodatkowo zahamował niezbędne modernizacje.
Stanowisko operatora i konsekwencje prawne
Grecki operator sieci dystrybucyjnej HEDNO kwestionuje te oskarżenia. Firma podaje, że w 2025 roku jedynie około 1 proc. wszystkich pożarów przypisano infrastrukturze elektroenergetycznej, co według operatora jest wynikiem korzystniejszym niż w USA. HEDNO podkreśla, że obwinianie sieci za każdy incydent jest nieuzasadnione. Mimo to, pożary wywołały skutki prawne. W związku z pożarem na Krecie aresztowano dwóch menadżerów HEDNO, a śledczy badają również sprawę w Wiotii, gdzie podejrzewa się, że iskry pochodziły ze sprzętu prywatnej farmy wiatrowej.
Koszty modernizacji i przyszłość sieci
Przeniesienie linii pod ziemię jest procesem kosztownym. Według Alexandry Sdoukou z partii Nowa Demokracja, zakopanie 120 tys. km sieci średniego napięcia kosztowałoby około 35 mld euro. Dzięki unijnym funduszom udział podziemnych odcinków wzrósł z 9 proc. w 2021 roku do około 14 proc. obecnie. Eksperci, w tym prof. Paleologos Paleologou, postulują tworzenie precyzyjnych modeli ryzyka, aby priorytetyzować inwestycje w najbardziej zagrożonych regionach.