Nowy kurs w relacjach z Unią

Podczas konferencji Partii Pracy w Liverpoolu brytyjski premier Andy Burnham ogłosił konieczność rewizji długoterminowych relacji z Unią Europejską. Premier stwierdził, że Brexit wyrządził państwu więcej szkód niż pożytku, wskazując na zahamowanie wzrostu gospodarczego w ostatniej dekadzie. W rozmowach z mediami Burnham przyznał, że rząd rozważa różne warianty dalszej współpracy, w tym utrzymanie obecnego status quo, wejście do unii celnej, powrót do jednolitego rynku, a nawet ponowne pełne członkostwo w UE.

To bardzo dobra wiadomość, zarówno dla jego kraju, jak i dla Europejczyków. Witamy z powrotem

Emmanuel Macron

Prezydent Francji Emmanuel Macron, wypowiadając się w Madrycie u boku hiszpańskiego premiera Pedro Sáncheza, podkreślił, że ewentualny powrót Wielkiej Brytanii byłby korzystny zarówno dla Europejczyków, jak i dla samych Brytyjczyków. Francuski przywódca zastrzegł jednak, że kraj nie może wybierać jedynie wybranych korzyści płynących z członkostwa, lecz musi zaakceptować cały wspólnotowy dorobek prawny i polityczny.

Stanowisko Hiszpanii i Brukseli

Premier Hiszpanii Pedro Sánchez zadeklarował, że jego kraj przyjmie Wielką Brytanię z otwartymi ramionami, jeśli rząd w Londynie zdecyduje się na oficjalne starania o ponowne wejście do Wspólnoty. Sánchez ocenił proces Brexitu jako poważną stratę dla całego projektu europejskiego.

Z kolei rzecznik Komisji Europejskiej zaznaczył, że Wielka Brytania pozostaje cenionym partnerem, jednak to do rządu w Londynie należy ostateczne określenie przyszłego kształtu relacji z UE. Bruksela pozostaje otwarta na rozmowy, ale czeka na przedstawienie konkretnych propozycji przez stronę brytyjską.

Perspektywy negocjacyjne

Zapowiedź Burnhama zbiega się z przygotowaniami do szczytu Wielka Brytania–Unia Europejska, który zaplanowano na listopad. Choć unijni dyplomaci przyznają nieoficjalnie, że zmiana tonu Londynu została odebrana pozytywnie, wielu z nich wyraża wątpliwości, czy kwestie tak fundamentalne jak członkostwo w jednolitym rynku zostaną rozstrzygnięte na nadchodzącym spotkaniu.

Sandro Gozi, przewodniczący delegacji Parlamentu Europejskiego ds. relacji z Wielką Brytanii, ocenił, że wypowiedź Burnhama otwiera drzwi do przełamania dotychczasowych barier i zbudowania silniejszego partnerstwa. Z kolei unijni eksperci przypominają, że ewentualna akcesja wymagałaby przeprowadzenia formalnej procedury, co w praktyce mogłoby potrwać znacznie dłużej niż do końca bieżącego roku.