Obelgi na antenie przed wyborami
Podczas sobotniego programu w Kanale 14, stacji sprzyjającej premierowi Benjaminowi Netanjahu, prowadzący wielokrotnie użył wobec Gadiego Ajzenkota sformułowania „marokańska małpa”. Dziennikarz zasugerował również, że polityk o marokańskich korzeniach jest jedynie figurantem sterowanym przez aszkenazyjskie elity.
Obraźliwe słowa zostały powtórzone na wizji także następnego dnia, co wywołało falę oburzenia w izraelskiej opinii publicznej.
Kariera polityczna Ajzenkota
Gadi Ajzenkot to emerytowany generał i były szef sztabu generalnego izraelskiej armii. Obecnie jako główny rywal Benjamina Netanjahu w zbliżających się wyborach parlamentarnych stoi na czele centrowej partii Prosto (Jaszar) i według sondaży ma realne szanse na objęcie urzędu premiera.
Jeśli wygra wybory 27 października, zostanie pierwszym szefem rządu w historii Izraela wywodzącym się ze środowiska Mizrachim, czyli Żydów pochodzących z krajów Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej.
Historyczne tło podziałów etnicznych
Izraelska scena polityczna od lat 40. XX wieku zmaga się z napięciami między Aszkenazyjczykami, wywodzącymi się z Europy, a społecznością Mizrachim. Przez dekady aszkenazyjskie elity dominowały w polityce i wojsku, podczas gdy imigranci z krajów muzułmańskich, takich jak Maroko, Irak czy Jemen, często trafiali do biedniejszych rejonów kraju.
To wykluczenie przyczyniło się do historycznego przejęcia władzy przez prawicowy Likud w 1977 roku.
Reakcje na skandal
Benjamin Netanjahu potępił wypowiedź prowadzącego, określając ją jako niestosowną. Przeprosin od dziennikarza domagał się również Dawid Elbaz, członek sądu partyjnego Likudu, który sam posiada marokańskie korzenie.
Sztab wyborczy Ajzenkota wykorzystał incydent w kampanii, umieszczając billboardy z hasłami oskarżającymi zwolenników Netanjahu o okazywanie pogardy wobec Żydów pochodzenia bliskowschodniego.
Ewolucja konfliktów politycznych
Choć obecnie główne osie podziału w Izraelu przebiegają między zwolennikami a przeciwnikami Netanjahu, świeckimi a religijnymi oraz większością żydowską a mniejszością arabską, uprzedzenia etniczne wciąż powracają jako narzędzie polityczne.
Przeciwnicy Ajzenkota, w przeciwieństwie do jego zwolenników, często punktują jego słabszą znajomość języka angielskiego, kontrastując ją z amerykańskim akcentem wywodzącego się z aszkenazyjskich kręgów obecnego premiera.
