Drugi pozew za ten sam utwór i naruszenie ugody
Legendarny kanadyjski wykonawca Neil Young rozpoczął postępowanie prawne przeciwko Trump 47 Committee Inc., żądając 10 mln dol. oraz zakazu dalszego publicznego wykorzystywania jego muzyki w celach politycznych. Pozew złożony w sądzie federalnym w Wirginii odnosi się do regularnego odtwarzania hitu „Rockin’ in the Free World” w trakcie wieców, w tym wyraźnie wskazując na wiec w Youngstown w stanie Ohio.
Autorzy pozwu przypominają, że kwestia wykorzystania tej kompozycji powstałej w 1989 roku była już przedmiotem sporu prawnego kilka lat wcześniej. Wówczas wydawnictwo Silver Fiddle Music oraz sam artysta wystąpili przeciwko kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa w 2020 roku za użycie tej samej piosenki, kończąc sprawę ugodą, w której sztab zobowiązał się do zaprzestania używania utworu bez uzyskania stosownej zgody.
Prawnicy reprezentujący muzyka podkreślają, że komitet wyborczy nie posiada i nigdy nie posiadał licencji uprawniającej do publicznego odtwarzania piosenki w czasie wydarzeń politycznych. Dokument wskazuje, że kandydat na prezydenta był świadomy konieczności posiadania takiego zezwolenia, mimo co jego sztab ignorował ten wymóg podczas kolejnych wystąpień.
Ideowy sprzeciw artysty wobec polityki Donalda Trumpa
Przedstawiciele Younga wskazują, że utwór jest jawną krytyką nierówności społecznych i stanowi przeciwieństwo wartości głoszonych przez Donalda Trumpa. Tekst piosenki ukazuje surowe realia życia osób dotkniętych ubóstwem i wykluczeniem, co w ocenie artysty tworzy gorzką ironię w kontekście retoryki używanej przez obóz polityczny byłego prezydenta.
W dokumentach sądowych zaznaczono, że artysta odczuwa realną szkodę, gdyż wykorzystywanie jego twórczości w kontekście politycznym sugeruje nieistniejące poparcie dla Donalda J. Trumpa, co negatywnie wpływa na jego markę i reputację. 80-letni muzyk od lat głośno wyraża swój sprzeciw wobec działań administracji, co obejmowało m.in. publiczną krytykę decyzji Białego Domu oraz udostępnienie swojej twórczości mieszkańcom Grenlandii w geście solidarności.
Biały Dom odesłał dziennikarzy do Krajowego Komitetu Partii Republikańskiej, jednak rzecznik RNC ani przedstawiciele komitetu Trump 47 nie udzielili odpowiedzi na prośbę o komentarz w sprawie nowego pozwu.
Szerszy kontekst protestów artystów przeciwko sztabowi Trumpa
Działania podjęte przez Neila Younga wpisują się w szerszą falę sprzeciwu muzyków wobec wykorzystywania ich utworów przez administrację i kampanię Donalda Trumpa bez zgody twórców. W ostatnich latach na podobne kroki lub publiczne wyrazy dezaprobaty zdecydowali się m.in. Kesha, Olivia Rodrigo czy Sabrina Carpenter, oskarżając obóz polityczny o instrumentalne traktowanie ich twórczości.
Problem nieautoryzowanego korzystania z muzyki podczas wieców dotyczy amerykańskiej sceny politycznej od lat, a wśród artystów, którzy wcześniej protestowali przeciwko podobnym praktykom, znaleźli się Bruce Springsteen, Rihanna, zespół R.E.M., Adele, The Rolling Stones, Foo Fighters, Céline Dion, The White Stripes oraz ABBA. Mimo licznych kontrowersji, sztaby polityczne w USA regularnie stają w obliczu zarzutów o naruszanie praw autorskich w trakcie organizacji publicznych wydarzeń.
