Przygotowania do nowej dostawy rakiet
Warszawa zamierza przekazać Kijowowi niewielką liczbę pocisków obrony powietrznej. Informacje o planowanym transferze rakiet do systemów Patriot ujawnił dziennik "Rzeczpospolita", powołując się na źródła w kręgach rządowych i wojskowych. Wcześniej ukraińskie Ministerstwo Obrony podawało, że wartość całego nowego polskiego pakietu wsparcia wyniesie 50 milionów euro, co w przeliczeniu daje około 217 milionów złotych.
Przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej nie potwierdzają wprost medialnych doniesień o konkretnym uzbrojeniu, zasłaniając się ustawą o ochronie informacji niejawnych. Resort podkreśla jednak, że trwają prace nad kolejnym wsparciem, a granicą jego skali pozostaje bezpieczeństwo Rzeczypospolitej oraz zasoby sił zbrojnych wyznaczone przez szefa Sztabu Generalnego. Wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski oficjalnie potwierdził fakt przygotowywania nowej pomocy, zaznaczając, że szczegółowe dane nie będą podawane do publicznej wiadomości.
Stanowisko wojskowych i dotychczasowe donacje
Dowódca operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. dyw. pil. dr Ireneusz Nowak zapytany o zasadność oddania rakiet odparł, że mieszczą się one w zadeklarowanej i niejawnej liczbie. Zastrzegł jednocześnie, że nikt nie planuje masowych donacji tego cennego sprzętu. Generał dodał również, że polskie siły mogłyby przekazać sprzęt poradziecki, który wciąż służy w armii i chociaż wymaga generalnego remontu, jest bardzo użyteczny.
urządzeń sprawdzonych w boju, które są wykorzystywane przez stronę ukraińską
Dotychczasowe wsparcie wojskowe udzielone przez Polskę obejmuje między innymi przekazane kilka miesięcy temu pięć pocisków PAC-3 MSE. Wówczas władze argumentowały, że niszczenie rosyjskich rakiet jeszcze nad terytorium Ukrainy leży w interesie bezpieczeństwa wschodniej flanki. Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz przypominał w lipcu, że łączne donacje Polski dla Ukrainy osiągnęły kwotę około 16,45 miliarda złotych, z czego 14,9 miliarda przypadało na lata 2022-2023, a około 1,55 miliarda na lata 2024-2026.
Kwestia technologii dronowych i polityczne tło
Plany przekazania zaawansowanego uzbrojenia wiążą się z wcześniejszymi zapowiedziami o spodziewanych korzyściach dla polskiego przemysłu obronnego. Szef MON wielokrotnie deklarował, że Warszawa powinna w zamian otrzymać technologie dronowe oraz rakietowe. Inspektorat Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia wskazywał na duże zapotrzebowanie na sprawdzone w boju rozwiązania techniczne.
Rozmowy dotyczące transferu technologii ugrzęzły jednak na poziomie politycznym, co ma związek z decyzjami ukraińskich władz o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia upamiętniającego formacje powiązane z historią OUN-UPA.
Sprawa budzi duże emocje społeczne, zwłaszcza w obliczu niedawnych ostrzeżeń premiera Donalda Tuska o zagrożeniach dla wschodniej flanki NATO, podczas gdy Polska dysponuje szesnastoma wyrzutniami Patriot i około dwustu zakontraktowanymi pociskami.