Finansowe powiązania fundacji ze spółką technologiczną

Największa polska organizacja charytatywna, Fundacja Siepomaga, w 2025 roku zanotowała przychody przekraczające 564 miliony złotych, przy czym w tym samym roku na jej konta wpłynęło ponad 564 mln zł z prowizji i darowizn. Organizacja pobiera standardowo 6 procent prowizji od każdej wpłaty. Obsługą księgową, informatyczną oraz administracyjną organizacji zarządza podmiot komercyjny Fundigic, którego głównymi udziałowcami są Patryk i Monika Urbanowie, będący jednocześnie liderami samej fundacji.

Głównym elementem modelu biznesowego spółki jest sprzedaż licencji na oprogramowanie służące do prowadzenia zbiórek. W 2025 roku Fundigic osiągnęła zysk netto zbliżony do 25 milionów złotych, a marża uzyskiwana ze sprzedaży wspomnianych licencji przekroczyła 50 procent. Przychody ze sprzedaży oprogramowania wyniosły 51,2 miliona złotych, natomiast koszty związane z jego wytworzeniem i obsługą zamknęły się w kwocie 23,7 miliona złotych.

Milionowe dywidendy i luksusowe inwestycje

Od 2023 roku małżeństwo Urbanów wypłaciło sobie ze spółki Fundigic ponad 23 miliony złotych dywidend. Oprócz zysków kapitałowych para pobiera również wynagrodzenia, w tym kontrakt menedżerski Patryka Urbana, który w latach 2023–2025 przyniósł mu niemal 3 miliony złotych. Wcześniejsze sprawozdania wykazywały, że w 2022 roku jego wynagrodzenie wynosiło 593 tysiące złotych, a Moniki Urban 420 tysięcy złotych, podczas gdy cały trzyosobowy zarząd fundacji otrzymał w 2025 roku łącznie 581 tysięcy złotych brutto.

Zarobione środki spółka Fundigic przeznacza na różnorodne inwestycje. Od 2020 roku ulokowała ponad 9,8 miliona złotych w metalach szlachetnych, a wartość jej inwestycji długoterminowych przekroczyła 24 miliony złotych. W 2023 roku większość środków walutowych przeniesiono na lokaty bankowe w Liechtensteinie, a firma zakupiła także luksusowe samochody, w tym Mercedesy za 411 tysięcy i 245 tysięcy złotych oraz Hyundaia za 222 tysiące złotych.

Kontrowersje i oceny ekspertów pozarządowych

Eksperci zajmujący się przejrzystością w trzecim sektorze ostrzegają przed ryzykiem konfliktu interesów, gdy te same osoby zarządzają organizacją pożytku publicznego i czerpią prywatne zyski z firmy, której ta organizacja płaci za usługi. Profesor Grzegorz Makowski ze Szkoły Głównej Handlowej uważa, że wewnętrzny obieg kapitału między fundacją a podmiotem prywatnym jest etycznie dyskusyjny.

Z kolei Magdalena Pękacka z Forum Darczyńców zwraca uwagę, że przepływy finansowe powinny kierować się wyłącznie do fundacji, a Katarzyna Batko-Tołuć z Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska krytykuje zarabianie na podmiotach zbierających środki na cele publiczne.

Porównując mechanizm działania Siepomaga do modelu organizacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, wskazuje się na kluczową różnicę: w przypadku WOŚP właścicielem spółki Złoty Melon jest sama fundacja, co oznacza, że wypracowane zyski pozostają wewnątrz struktury charytatywnej, podczas gdy w Siepomaga zyski trafiają bezpośrednio do prywatnych kieszeni właścicieli.

Stanowisko władz fundacji oraz wyniki kontroli

Do zarzutów odniósł się Patryk Urban. Biznesmen argumentuje, że nadzorowanie obu podmiotów przez ten sam zespół ma na celu zapewnienie pełnej ciągłości operacyjnej. Zaznaczył, że opłaty licencyjne mieszczą się w rynkowych stawkach wynoszących od 3,2 do 9 proc. wpłat, a wypłacone zyski stanowią niewielki ułamek zebranych przez lata funduszy.

Czy tworząc i zarządzając Siepomaga.pl działam nieodpłatnie? Nie. Otrzymuję wynagrodzenie oraz dywidendę ze spółki technologicznej

Patryk Urban

Narodowy Instytut Wolności przeprowadził w 2026 roku kontrolę umów między fundacją a spółką Fundigic i nie stwierdził nieprawidłowości w okazanej dokumentacji. Kontrolerzy badali jednak wyłącznie wydatki fundacji, a nie zyski prywatnej spółki ani dywidendy jej właścicieli.