Pierwsze gniazdo niebezpiecznego szerszenia pod Krakowem
W Polsce po raz pierwszy potwierdzono obecność szerszenia żółtonogiego, który od ponad dwudziestu lat rozprzestrzenia się po Europie. Inwazyjny gatunek zaobserwowano w dwóch miejscach w Małopolsce, a w Wielkiej Wsi pod Krakowem odnaleziono w pełni rozwinięte gniazdo. Dodatkowo pojedyncze osobniki zauważono w pasiece Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Naukowcy przypuszczają, że owadów w kraju może być znacznie więcej, a ich lokalizacja w Małopolsce była zaskoczeniem, ponieważ dotychczas najbliższe stanowisko znajdowało się w czeskiej Opawie.
Eksperci wskazują na niepokojący moment pojawienia się owadów, przypominając, że jesienią młode królowe kopulują i szukają kryjówek do przezimowania, by wiosną zakładać nowe kolonie. Aby ustalić pochodzenie populacji, naukowcy zaplanowali badania genetyczne kilkunastu osobników. Sprawdzane są dwie hipotezy: naturalne dotarcie owadów z innych krajów Europy, takich jak Niemcy, Francja czy Słowenia, lub przypadkowe przewiezienie zapłodnionej królowej wraz z transportowanymi towarami.
Zagrożenie dla pszczół miodnych i bezpieczeństwo mieszkańców
Głównym powodem obaw badaczy jest wpływ szerszenia żółtonogiego na pszczoły miodne, które stanowią jego podstawowe pożywienie. Drapieżnik poluje na nie bezpośrednio przy wejściu do ula, a obecność owadów sprawia, że robotnice ograniczają wyloty po pokarm. W efekcie całe rodziny pszczele mogą słabnąć, a w skrajnych przypadkach ginąć z głodu.
Szerszeń żółtonogi różni się od rodzimych gatunków między innymi całe żółtymi końcowymi częściami nóg, ciemnym tułowiem oraz charakterystycznym żółto-pomarańczowym pasem na odwłoku i elementem na głowie między oczami.
Specjaliści podkreślają, że nie należy samodzielnie niszczyć gniazd ani zabijać przypadkowych owadów przypominających szerszenie, takich jak osy czy trzmiele. Do Polski na zaproszenie naukowców ma przyjechać brygada z Francji w celu usunięcia gniazda. Mieszkańcy i pszczelarze proszeni są o dokumentowanie owadów z bezpiecznej odległości i zgłaszanie ich obserwacji do Regionalnych Dyrekcji Ochrony Środowiska lub za pomocą platformy iNaturalist.
