Reakcja prezesa Sądu Najwyższego na słowa ministra
Pierwszy prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński publicznie odniósł się do komentarzy ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Waldemara Żurka dotyczących postanowienia Sądu Okręgowego w Warszawie z 30 września 2026 roku. Sprawa dotyczy wydania listu żelaznego byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Marcinowi Romanowskiemu, który jest podejrzany o nadużycia w Funduszu Sprawiedliwości i od grudnia 2024 roku przebywa poza granicami kraju.
Zasada niezawisłości sędziowskiej nie może być uzależniana od politycznej oceny osoby sędziego ani od akceptacji treści wydanego przez niego orzeczenia. Ochrona tej wartości musi być jednakowa niezależnie od tego, kto sprawuje władzę i wobec którego sędziego jest stosowana
Zbigniew Kapiński podkreślił, że choć orzeczenia mogą podlegać krytyce prawnej oraz zaskarżeniu, to niedopuszczalne jest atakowanie sędziego poprzez podważanie jego statusu zawodowego czy sugerowanie politycznych powiązań. Zdaniem prezesa SN, granica ta nabiera szczególnego znaczenia, gdy wypowiada się prokurator generalny, który stoi na czele instytucji biorącej bezpośredni udział w postępowaniach sądowych.
Granica ta nabiera szczególnego znaczenia wówczas, gdy wypowiada się minister sprawiedliwości będący jednocześnie prokuratorem generalnym, czyli przedstawiciel władzy wykonawczej stojący na czele instytucji, która występuje przed sądami jako uczestnik postępowań i której rozstrzygnięcia sądów mogą bezpośrednio dotyczyć
Prezes Kapiński przypomniał, że Waldemar Żurek sam wielokrotnie podkreślał znaczenie niezawisłości sędziowskiej, gdy piastował urząd sędziego. Zaapelował o respektowanie standardów, których minister wymagał od swoich poprzedników, zaznaczając, że standard ochrony sędziów nie powinien zależeć od bieżącej sytuacji politycznej.
Geneza sporu wokół listu żelaznego
Decyzja o wydaniu listu żelaznego Marcinowi Romanowskiemu została podjęta przez sędziego Konrada Mielcarka. Jak wskazała rzeczniczka sądu Anna Ptaszek, w opinii sądu przepisy uzależniające wydanie listu żelaznego od zgody prokuratora są sprzeczne z konstytucją.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział zażalenie na postanowienie sądu, ostro atakując sędziego w przestrzeni publicznej. Minister określił Mielcarka mianem „neosędziego” i sugerował, że orzeczenie ma na celu zapewnienie bezkarności podejrzanemu. Sędzia Mielcarek poinformował o zamiarze skierowania powództwa o ochronę dóbr osobistych przeciwko ministrowi.