Nominacje generalskie na Święto Wojska Polskiego Prezydent zaakceptował, a premier Donald Tusk kontrasygnował 21 nominacji generalskich
Uroczystość ich wręczenia zaplanowano na sobotę, 16 sierpnia, o godzinie 12:00, podczas głównych obchodów Święta Wojska Polskiego. Po raz pierwszy akty mianowania zostaną wręczone w trakcie defilady na warszawskiej Wisłostradzie, co stanowi zmianę względem dotychczasowej praktyki. Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił tę decyzję jako pozytywny sygnał współpracy między ośrodkami władzy.
Lista awansowanych oficerów Na stopień generała dywizji mianowano sześciu generałów brygady: Mariusza Chmielewskiego, Tomasza Jatczaka, Rafała Kowalika, Sławomira Kozickiego, Sławomira Lidwę oraz Jacka Sankowskiego. Wiceadmirałem został kontradmirał Piotr Sikora. Czternastu oficerów otrzymało swój pierwszy stopień generalski. Wśród nich znaleźli się m.in. kmdr Artur Kołaczyński, płk Renart Skrzypczak oraz płk Dariusz Kwiatkowski. Awansowani zostali także oficerowie ze Sztabu Generalnego i MON, w tym płk Grzegorz Faka, płk Dariusz Piotrowiak, płk Janusz Misiak, płk Mirosław Płomiński, płk Mirosław Postołowicz, płk Zbigniew Krzyszczuk, płk Piotr Paluch, płk Zbigniew Targoński, płk Krzysztof Klin, płk Krzysztof Szymaniec oraz płk Robert Weissgerber
Apel o awanse dla szefów służb Szef resortu obrony wskazał, że liczy na analogiczne podejście w odniesieniu do szefów służb specjalnych
Zdaniem Władysława Kosiniaka-Kamysza awanse należą się płk Dorocie Kaweckiej, płk. Rafałowi Syrysko oraz płk. Pawłowi Szocie. Minister zaznaczył, że funkcjonariusze ci pełnią swoje funkcje od blisko trzech lat i zasługują na awans ze względu na osiągnięcia w zakresie bezpieczeństwa państwa. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki podkreślił, że wnioski wpływają do kancelarii, ale nie ma określonego terminu ich rozpoznania, a decyzja zależy wyłącznie od prezydenta.
Sprawa Marcina Romanowskiego Wicepremier Kosiniak-Kamysz odniósł się również do doniesień o pobycie byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego w Naddniestrzu. Szef MON stwierdził, że jeśli informacje te są prawdziwe, obecność w tym regionie musiała odbyć się przy udziale służb Federacji Rosyjskiej, co uznał za działanie wymierzone w interesy Polski
